plzh-CNenetdelvltnorues
Virginija i Kazimieras Mizgirisowie

30 lat temu los przywiódł fotografa Kazimierasa Mizgrisa i jego żonę Virginiję na Mierzeję Kurońską. Oprócz pięknych widoków zastali tam równie piękny bursztyn. Od tego czasu sławią ich piękno na całym świecie poprzez liczne wystawy fotografii i biżuterii, zaś w samej Litwie poprzez działania podejmowane w stworzonych przez nich czterech muzeach, jednej galerii oraz Domu Artysty.

Gratuluję honorowego obywatelstwa Nidy. Czym sobie na to zasłużyłeś?

Na Mierzeję Kurońską przywiódł nas los – ale nie tylko po to, by zachwycać się urokami tego miejsca, ale także, a może przede wszystkim, po to, by wypełnić określoną misję. Mierzeja jest znana głównie ze spektakularnych wydm piaszczystych, które przez wiele lat fotografowałem. Zdjęcia te były wielokrotnie prezentowane na licznych wystawach w wielu krajach, dzięki czemu pięknem mierzei mogli się zachwycać także ci, którzy nie mieli szans zobaczyć jej na żywo. I choć na półwysep przybyłem dla widoków, znalazłem na nim także bursztyn – skamieniałą żywicę, którą Litwini, podobnie jak Polacy, bardzo wysoko sobie cenią. Półwysep był więc idealnym miejscem, by rozsławiać piękno bursztynu bałtyckiego – stąd decyzja, by „zadomowić” się w Nidzie. Otworzyliśmy tu Galerię Bursztynu oraz Dom Artysty – miejsca, których działania wzajemnie się uzupełniają i które mają za zadanie promować sztukę bursztynniczą głównie poprzez liczne wystawy z udziałem litewskich i międzynarodowych twórców. Aby zwiększyć zasięg geograficzny tej promocji, przygotowaliśmy wystawę „Bursztyn bałtycki – historia i wzornictwo”, która dotychczas odwiedziła wiele krajów, m.in. Islandię, Kanadę, Belgię, USA (Waszyngton i Chicago), była także prezentowana podczas Festiwalu Sztuki Współczesnej w Rzymie organizowanego przez European Cultural Foundation w Vittoriano Museum. Poprzez nasze działania artystyczne o Mierzei Kurońskiej i bursztynie opowiadamy możliwie dużo i na możliwie dużą skalę od ponad 30 lat.

Teraz będzie o tym opowiadać również Muzeum Bursztynu Mizgirisów otwarte w lipcu br. w Nidzie.

W tym muzeum koncentrujemy się przede wszystkim na prezentacji bursztynu od strony artystycznej. Nie zabraknie oczywiście także wiedzy na temat samego kamienia, która jest przekazywana w sposób interaktywny. Motywem przewodnim w muzeum są las bursztynowy i bursztynowa rzeka, której nurtem publiczność płynie od jej źródła w naturze ku ujściu w świecie współczesnej kultury. Historia bursztynu jest opowiadana przez wyjątkowej urody bryły oraz sztukę bursztynniczą i została wzbogacona wirtualnymi opowieściami o jego powstaniu, bogactwie form i barw, inkluzjach, sposobach pozyskiwania oraz jego roli w kulturze regionu. W filmie o bursztynowym lesie jest prezentowana fauna i flora sprzed ponad 40 mln lat. Krótka animacja przypomina miejscową legendę o królowej Juracie zakochanej w miejscowym rybaku Kastytysie – rozgniewany bóg Perkun zniszczył jej bursztynowy pałac, którego szczątki do dziś Morze Bałtyckie wyrzuca na brzeg. W niestandardowy sposób – bo za pośrednictwem artystycznych środków wyrazu – przybliżamy informacje o najważniejszych cechach fizycznych oraz leczniczych właściwościach bursztynu bałtyckiego. Na ekranach dotykowych można przeglądać bursztynową encyklopedię – uwadze polecamy m.in. te karty, na których prezentowane są inne niż bałtycki rodzaje bursztynu występujące w różnych zakątkach świata. Na piętrze prezentowane są dzieła litewskich i zagranicznych twórców. Tutaj też można „zwiedzić” Bursztynową Komnatę.

W Nidzie działa również Dom Artysty, który przez niespełna 25 lat odwiedziło wielu mniej lub bardziej znanych artystów.

Naszym marzeniem było, by Nida – najpiękniejszy zakątek Litwy – była znana nie tylko jako centrum bursztynowego rzemiosła, ale też inspirowała artystów do kreatywnych działań. Udało nam się je zrealizować, wdrażając w życie ideę artystycznej mekki na Mierzei Kurońskiej zapoczątkowanej w XIX w. przez Hermanna Blode. Dom Artysty powstał w zaadaptowanym na ten cel historycznym budynku z muru pruskiego w 1997 roku. Na dwutygodniowe warsztaty zapraszamy do niego jubilerów, złotników, bursztynników, rzeźbiarzy, malarzy i grafików, którzy w specjalnie na ich potrzeby zaaranżowanej pracowni tworzą dzieła inspirowane Mierzeją Kurońską i bursztynem oraz prowadzą ożywione dyskusje. Zawsze prosimy ich, by przywozili także swoje prace, organizowali wystawy, opowiadali gościom muzealnym o swojej pracy a zainteresowanym pozwalali uczestniczyć w procesie tworzenia. Na koniec prosimy artystów również o to, by zostawili nam jedną ze swoich prac – w ten sposób udało nam się zbudować imponującą kolekcję współczesnej sztuki bursztynniczej, którą całościowo i częściowo prezentujemy na różnych wystawach. Historia Domu Artysty i jego gości jest uwieczniona w kronikach prowadzonych od 1997 r.

Wojtek Wasielewski, Arek WolskiAndrzej Boss i studenci łódzkiej ASP – to twórcy z Polski, którzy gościli w Domu Artysty. Ale przez jego gościnne progi przewinęło się też wielu artystów z całego świata.

Dotychczas było ich ponad 100. Głównie artyści z Litwy, Łotwy i Estonii, ale także z Włoch, Japonii, Holandii, Finlandii, Islandii, Ukrainy, Niemiec i Francji. Z przekazanych przez nich prac powstała bardzo bogata kolekcja sztuki współczesnej, pokazująca różne myślenie o biżuterii i o bursztynie bałtyckim. Jej część jest obecnie prezentowana w nowym Muzeum Bursztynu Mizgirisów w Nidzie w Galerii Sztuki. Staramy się także aktywnie wpływać na zmianę wizerunku bursztynu bałtyckiego wśród twórców już na wczesnym etapie ich drogi artystycznej, tj. w trakcie kształcenia na Wileńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Efekty już przerosły nasze oczekiwania – studenci, podejmując wyzwanie pracy z bursztynem, szybko się w nim zakochują i tym bardziej ambitnie realizują wyzwania artystyczne. Współpraca z artystami nie ogranicza się jednak tylko do Domu Artysty w Nidzie – również w Muzeum-Galerii Bursztynu w Wilnie organizowane są liczne wystawy indywidualne i zbiorowe oraz konkursy artystyczne. Staramy się być zawsze blisko wydarzeń artystycznych oraz samych artystów – z wieloma z nich mamy wieloletnią, bliską a przede wszystkim owocną współpracę.

Choć nasze kraje ze sobą sąsiadują, w Polsce bardzo niewiele wiemy o litewskiej scenie złotniczej. Których artystów Ty cenisz najbardziej i dlaczego?

I Polacy, i Litwini mają bardzo bogate tradycje obróbki bursztynu bałtyckiego. I jedni, i drudzy znani są na całym świecie dzięki nowoczesnemu i kreatywnemu podejściu do tego kamienia, co bardzo dobrze widać na licznych przykładach współczesnej sztuki bursztynniczej. W Litwie ma ona tak wiele różnych twarzy, że trudno mi się nawet pokusić o znalezienie dla artystów i ich dzieł wspólnego mianownika, który definiowałoby litewską scenę złotniczą. Każdego twórcę cenię za jego indywidualne podejście do bursztynu. W „starej” generacji warto zwrócić uwagę na Birutė Stulgaitė – jedną z najbardziej znanych litewskich jubilerek. Jej biżuteria to minimalizm w czystej postaci i ogromna subtelność w podejściu do materiału. W bursztynie ceni przede wszystkim jego naturalną formę, więc ingeruje w nią w minimalnym stopniu. Bursztyn, jak twierdzi, sam jej podpowiada, jak chce być oprawiony – zazwyczaj łączy go z innymi materiałami organicznymi. Wysoko cenię również Sigitasa Virpilaitisa za jego postmodernistyczne podejście do bursztynu i brak ograniczeń twórczych. Przejawia się to w zaskakujących połączeniach, gdzie obok siebie występują materiały cenne i te uchodzące za pospolite, gdzie zacierają się granice między tym, co subtelne, a tym, co wulgarne. W biżuterii Virpilaitisa bursztyn jest np. karmelem, z którego twórca niczym cukiernik wypieka różne formy. Natomiast jeśli chodzi o artystów młodej generacji, to warto wymienić Eglė Čėjauskaitė-Gintalė, która tworzy ekskluzywną, daleką od tradycyjnych kanonów biżuterię, oraz Nerijusa Erminasa, który poprzez swoje zdekonstruowane obiekty wzorowane na przedmiotach codziennego użytku zmusza odbiorcę do zastanowienia się nad ich użytkowością i przekracza granicę między rzeczywistością a fikcją.

W ciągu ostatnich 30 lat wraz z żoną Virginiją zbudowałeś w Litwie prawdziwe bursztynowe imperium, które obecnie składa się z czterech muzeów, jednej galerii oraz Domu Artysty. Planujesz dalszą ekspansję?

Od momentu otwarcia muzeum w Nidzie koncentrujemy się głównie na jego szeroko zakrojonej promocji. W najbliższej przyszłości planujemy stworzenie wirtualnego muzeum z wykorzystaniem najnowszych technologii, by miłośnicy bursztynu na całym świecie mieli do niego nieograniczony dostęp. A potem? Kto wie, jakie jeszcze bursztynowe pomysły przyjdą nam do głowy…?

 

Polecamy także: Powinniśmy być na siebie bardziej otwarci – rozmowa z Jurgitą Ludavičienė