plzh-CNenetdelvltnorues

Upamiętnić zasłużonego człowieka można na wiele różnych sposobów – można mu zbudować pomnik albo nazwać ulicę jego imieniem. Albo uhonorować go, nadając nazwę inkluzji – jak w przypadku zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który ma trzy „swoje” inkluzje: komara, ćmiankę i koziułkę adamowiczi.

Paweł Adamowicz znany był ze swojej polityki otwartej na różne grupy społeczne, jednak powszechnie niewiele wiadomo o jego zaangażowaniu w promowanie bursztynu i Gdańska.

Tych działań było wiele, w sposób szczególny warto podkreślić, że prezydent Paweł Adamowicz od 2005 roku konsekwentnie realizował założenia promocji miasta w ramach strategii rozwoju Gdańska, która jako jeden z głównych celów przewiduje wzmacnianie roli Gdańska jako Światowej Stolicy Bursztynu. W ramach projektu Gdańsk – Światową Stolicą Bursztynu realizowane były i są liczne działania i wydarzenia, których głównym zadaniem jest promocja bursztynu bałtyckiego i popularyzacja wiedzy na jego temat. Wspierał rozwój największych na świecie targów bursztynu Amberif i Ambermart, które odbywają się co roku w Gdańsku, oraz Międzynarodowy Konkurs na Projekt Biżuterii z Bursztynem Amberif Design Award. Z jego inicjatywy w lutym 2000 r. decyzją władz miejskich w strukturze organizacyjnej Muzeum Historycznego Miasta Gdańska powołano Muzeum Bursztynu. W dniu otwarcia placówki, 28 czerwca 2006 r., prezydent powołał pod swoim przewodnictwem Światową Radę Bursztynu. W sierpniu 2006 r. z inicjatywy prezydenta Gdańska uroczyście przyjęto i podpisano przełomowy dla branży dokument – Deklarację Gdańską w sprawie dobrych praktyk bursztynniczych. Do znaczących osiągnięć prezydentury Pawła Adamowicza należy zaliczyć działalność konsorcjum „Bursztyn Skarb Polski”, w skład którego wchodziła należąca do miasta Gdańska spółka MTG S.A., realizującego w latach 2012-2015 szeroko zakrojony międzynarodowy projekt promocyjny na rzecz wzrostu wartości eksportu krajowej branży jubilersko-bursztynniczej.

Czytaj także: Bursztynowe wspomnienie Pawła Adamowicza

Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników w imieniu środowiska pośmiertnie przekazało specjalny medal w podziękowaniu za podejmowane działania, które rozsławiały Gdańsk jako Światową Stolicę Bursztynu, zaś zagraniczni kolekcjonerzy Jonas Damzen oraz Christel i Hans Werner Hoffeinsowie – trzy inkluzje w bursztynie bałtyckim. Było to w czerwcu 2019 r., ale informacja na ten temat ukazała się dopiero po wielu miesiącach. Czemu musieliśmy tak długo czekać?

Tak się może wydawać, ale – z perspektywy badaczy – wszystkie trzy inkluzje zostały opisane bardzo szybko, ponieważ trafiły w ręce specjalistów, którzy podjęli decyzję, że trzeba się nimi zająć jak najszybciej. Badania naukowe również podlegają określonym procedurom polegającym m.in. na opracowaniu, przygotowaniu maszynopisu oraz ilustracji, zrecenzowaniu i poprawieniu zgodnie z uwagami recenzentów, odesłaniu do redakcji, przygotowaniu technicznym i wreszcie publikacji w wersji online, a na końcu w wersji drukowanej. To wszystko zabiera czas.

Dlaczego okazy musiały być opisane zanim informacja o nich została podana do wiadomości publicznej?

Przede wszystkim dlatego, że są to są okazy, którym nadano nazwy naukowe zgodnie z zasadami zawartymi w Międzynarodowym Kodeksie Nomenklatury Zoologicznej i są one nośnikami tych nazw naukowych (onomatoforami), holotypami, czyli wzorcami nowo opisywanego gatunku i nośnikami jego cech. Okazy takie muszą być w poprawny sposób opisane, przechowywane i udostępniane kolejnym badaczom do badań w publicznej jednostce naukowej – dlatego trafiły one do Muzeum Inkluzji w Bursztynie na Wydziale Biologii Uniwersytetu Gdańskiego. Następnie bryłka z inkluzją przechodzi procedurę muzealną, czyli po nadaniu numer muzealnego trafia do specjalisty, który ją bada: jeśli uznaje, że jest to nowy gatunek, musi znaleźć cechy, które go różnicują od wszystkich pozostałych znanych gatunków w tym rodzaju, albo utworzyć nowy rodzaj, czyli znaleźć zestaw cech, które różnicują go od wszystkich innych rodzajów. Kolejnym etapem jest przedstawienie diagnozy nowego taksonu, np. gatunku, rodzaju, czyli szczegółowe określenie, czym nowy takson się różni od innych, przedstawienie opisu i jego zilustrowanie, a także nadanie mu nazwy naukowej, a więc łacińskiej. Te etapy muszą być przeprowadzone w zgodzie z regułami Kodeksu. Określa on także zasady nazewnictwa, w tym zasady tworzenia patronimów, czyli nazw nadanych dla uhonorowania osoby. W przypadku tych trzech okazów gatunki mają nadany epitet gatunkowy jako patronim ‘adamowiczi’. Stąd też nazwy wernakularne, tj. zwyczajowe, nienaukowe, nowo opisanych gatunków: koziułka, ćmianka i komar Adamowicza, czyli w nazewnictwie naukowym Tipula (Gedanica) adamowiczi, Hoffeinsodes adamowiczi oraz Coquillettidia adamowiczi. Użycie nazw naukowych i wernakularnych w publikacjach regulowane jest przez Kodeks i nazwy takie uprawomocnione są dopiero po ich opublikowaniu. Stąd też taka właśnie kolejność zdarzeń od znalezienia inkluzji do opublikowania nazwy i upublicznienia znaleziska.

Kogo zazwyczaj honoruje się, nadając patronimy?

Zazwyczaj ofiarodawców, którzy przekazują okazy do kolekcji zarządzanych przez jednostki naukowe. Ale także – jak w przypadku Pawła Adamowicza – osoby, o których pamięć, zdaniem ofiarodawcy lub badacza, powinna z różnych względów zostać zachowana. Nazw rodzajowych czy gatunkowych pochodzących od nazwisk znanych osób jest mnóstwo. Są w tej grupie naukowcy – np. przyrodnik Karol Darwin czy paleoentomolog prof. Aleksander Rasnicyn, pisarze – np. Vladimir Nabokov, filozofie – np. Konfucjusz, aktywiści – np. Greta Thunberg, muzycy – np. Frank Zappa czy Pink Floyd.

Na czym polega wyjątkowość inkluzji dedykowanych byłemu prezydentowi Gdańska?

Każda z nich jest wyjątkowa, ponieważ są to okazy, w oparciu o które są opisane gatunki, czyli okazy typowe. Każdy taki okaz to poznanie organizmu, który żył ponad 40 mln lat temu na obszarze obecnej północnej Europy i został zachowany w bursztynie bałtyckim. Tych inkluzji w bursztynie mamy dużo, ale w porównaniu z około milionem opisanych dotychczas gatunków owadów, i szacowaną liczbą około 15 milionów gatunków owadów oraz ponad 250-letnią historią badań, wiedza ta jest fragmentaryczna.

Jakie znaczenie dla współczesności ma badanie inkluzji sprzed 40 mln lat?

Wbrew temu, co się może wydawać, ogromne. Szczególnie że z tych badań dawnego życia wyłaniają się pewne podobieństwa do obecnego życia. W okresie eocenu, w którym powstawał bursztyn bałtycki, również występował efekt cieplarniany, którego przyczyną była zwiększona zawartość gazów cieplarnianych wskutek zanieczyszczeń pyłami i gazami wulkanicznymi zaś efektem znaczny wzrost średniej temperatury, zmiana cyrkulacji powietrza oraz prądów oceanicznych. Brzmi znajomo? Dzięki naszym badaniom i zachowanym owadom wiemy, jak reagowały one na zmiany klimatyczne i środowiskowe. Możemy prześledzić ich morfologiczne adaptacje do zmieniających się warunków, rekonstruować interakcje pomiędzy nimi i środowiskiem, prześledzić szlaki migracji, znamy np. współczesnych krewniaków gatunków znanych z bursztynu bałtyckiego występujących na Tasmanii czy w Ameryce Południowej. Wiedza o tych wymarłych organizmach i czasach, w których one występowały, jest niezbędna m.in. do modelowania procesów globalnych zmian środowiskowych, które już następują – zmian cyrkulacji oceanicznej i atmosferycznej, a w efekcie ekstremalnych zjawisk klimatycznych i ich skutków: susz, powodzi, pożarów, huraganów.

Dlaczego nie zobaczymy inkluzji Adamowicza na ekspozycji w Muzeum Inkluzji w Bursztynie?

Okazy takie jak te trzy muchówki opatrzone patronimem ‘adamowiczi’ (holotypy) muszą być przechowywane ze szczególną dbałością. Takie są wymogi Międzynarodowego Kodeksu Nomenklatury Zoologicznej – dotyczą one holotypów i innych okazów typowych. Obowiązkiem kolekcji naukowej jest takie zabezpieczenie typów i innych okazów, by uchronić je przed potencjalnymi niebezpieczeństwami, uszkodzeniem lub zniszczeniem, dlatego nie mogą być one udostępniane szerokiej publiczności, np. na wystawach.

 

Prof. UG dr hab. Jacek Szwedo – kierownik Pracowni Entomologii Ewolucyjnej i Muzeum Inkluzji w Bursztynie Uniwersytetu Gdańskiego. Jego główne zainteresowania naukowe to: ewolucja, paleobiologia, bioróżnorodność taksonomiczna i morfologiczna bezkręgowców, morfologia porównawcza współczesnych i kopalnych bezkręgowców, ewolucja ekosystemów lądowych. W swoim dotychczasowym dorobku naukowym ma ponad 200 publikacji naukowych, ponad 130 wystąpień na konferencjach międzynarodowych, opisanych 325 taksonów (4 infrarzędy, 2 nadrodziny, 13 rodzin, 3 podrodziny, 9 plemion, 132 rodzaje, 162 gatunki). Prezes International Palaeoentomological Society, wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników. Wyróżniony nagrodą Bursztynnika Roku 2017 za wkład w promowanie bursztynu.


Polecamy: 

Inkluzja w bursztynie dedykowana Pawłowi Adamowiczowi
Kolejne inkluzje dedykowane Pawłowi Adamowiczowi
Co warto wiedzieć o inkluzjach – rozmowa z Elżbietą Sontag
Ekskluzywny bursztyn z Fushun – rozmowa z Jackiem Szwedo