plzh-CNenetdelvltnorues
Na wystawie w Malborku nie zabraknie dzieł współczesnych twórców. Jarosław Westermark: Butelka Kleina

Dr Anna Sobecka, opiekun kolekcji bursztynu w Muzeum Zamkowym w Malborku, zachęca do obejrzenia „Bursztynowych kontekstów” – wystawy, na której współczesne wyroby prezentowane są obok sztuki dawnej, zachęcając do refleksji na temat bogatej historii tego kamienia. 

Wprawdzie coraz mniej, ale ciągle jeszcze wystawy muzealne kojarzą się z nudą. Jaki pomysł ma Muzeum Zamkowe w Malborku, by zainteresować widza bursztynem?

Na wystawie „Bursztynowe konteksty” nie może być mowy o nudzie. Ona jest dynamiczna, atrakcyjna wizualnie i dostosowana do wymagań współczesnego widza – i to zarówno turysty, jak i fachowca. Aranżacja wnętrza jest nowoczesna – na jej potrzeby powstały specjalne gabloty. Zabytki nie są stłoczone, co ułatwia ich oglądanie. Widz ma do wyboru dwie ścieżki zwiedzania: krótszą i bardziej szczegółową.

Bursztyn jest tu prezentowany w różnych kontekstach, m.in. przyrodniczym, archeologicznym i artystycznym. W przestrzeni wprowadzającej do wystawy widzowie obejrzą animację lasu bursztynowego, następnie w mgnieniu oka prześledzą trwającą miliony lat historię przemiany żywicy w złoto Północy, a więc bursztyn wyrzucany przez fale morza. Kolejne zaciemnione wnętrza, które odsłaniają zabytki artystyczne od epoki kamienia do czasów najnowszych, są zaaranżowane na miarę XXI wieku: perfekcyjnie wyreżyserowane światło wydobywa z mroku przedmioty wykonane z bursztynu.

W części archeologicznej zaaranżowany został też wykop, pokazujący, jak wyglądają prace wykopaliskowe w poszukiwaniu zabytków. Z kolei w sali średniowiecznej mamy rekonstrukcję dawnego warsztatu bursztynniczego z narzędziami pracy i gotowymi ozdobami, a także multimedialną prezentację zamków, które odegrały ważną rolę w zakresie przechowywania i handlu tym materiałem przez Krzyżaków. Najcenniejsze w kolekcji malborskiej – szkatuły i inne przedmioty z XVII i XVIII w. – można podziwiać zarówno w gablotach, jak i przyglądając się ich trudno uchwytnym detalom na powiększonych ilustracjach na ekranach dotykowych. Wystawie towarzyszy też prezentacja filmu.

Jakie eksponaty na wystawie „Bursztynowe konteksty” poleciłaby pani szczególnie?

Kolekcja malborska, która stanowi trzon tej wystawy, słynie przede wszystkim ze znakomitych dzieł rzemiosła datowanych na XVII i XVIII w. Nie sposób więc nie zatrzymać się na dłuższą chwilę przy dziełach Michela Redlina, szkatule Christopha Mauchera, czy kabinecie należącym niegdyś do Stanisława Augusta Poniatowskiego. Warto też spędzić chwilę przy gablocie prezentującej świetność kultury stołowej w dawnych czasach czy sposoby zestawiania dzieł w nowożytnych kunstkamerach. Nie mniej zachwycające są też dokonania współczesnych twórców pokazywane na wystawie w różnych miejscach, zarówno na końcu chronologicznej drogi zwiedzania, jak i w zestawieniu z dziełami dawnymi czy wytworami natury. Wystawa daje też niepowtarzalną okazję zobaczenia dzieł z innych muzeów w Polsce i za granicą.

Co więc zobaczymy?

Z muzeów zagranicznych wypożyczone zostały przede wszystkim zabytki niezwykle rzadkie, które w Polsce wcześniej nie były pokazywane, a jednocześnie są bardzo związane z tym terenem. Tak jest m.in. w przypadku świecznika królowej Zofii Bawarskiej, który miał być darem dyplomatycznym Konrada von Jungingena. Podobnie rzecz się ma z kolekcją Dohnów ze Słobit, która zdeponowana w magazynach w Berlinie była niedostępna dla zwiedzającego. Rodzina Dohnów tymczasem była niezwykle ważnym rodem kolekcjonerów działających na terenie dawnych Prus.

Po raz pierwszy na tej wystawie będą prezentowane także najnowsze nabytki Muzeum Zamkowego, które w ostatnim czasie wzbogaciło się w niezwykle ciekawe inkluzje w bursztynie, XVII-wieczną figurkę świętego Jana oraz prace znakomitych artystów współczesnych tworzących w bursztynie. Są to m.in. Paulina Binek, Sławomir Fijałkowski, Giedymin Jabłoński, Jarosław Westermark czy Arek Wolski. Kluczem ich doboru była przede wszystkim wysoka jakość artystyczna prac.

Świętowanie 50-lecia MZ odbyło się z dość dużym rozmachem i w nadzwyczaj nowoczesny sposób – czy to już będzie standard przy kolejnych wystawach?

Takie jest założenie Dyrekcji Muzeum Zamkowego. Nowoczesne aranżacje wystaw stałych wymagają ogromnego nakładu pracy i funduszy, niemniej bezpieczeństwo zabytków i komfort oraz zadowolenie zwiedzających są dla nas najważniejsze. Tak wiec szczególnie chętnie odwiedzane i będące dumą Muzeum kolekcje winny być i będą eksponowane w warunkach na miarę XXI wieku.