Każdy z nas przeżywa podobne emocje. Jedni je malują, inni zapisują. Ja przetwarzam je w biżuterię. Przerabiam emocje na formę – mówi Marcin Tymiński. Wystawę jego prac powstałych w reakcji na osobiste przeżycia można oglądać w Galerii Biżuterii Współczesnej w Centrum Praskim Koneser w Warszawie.

Pragnienia, miłość i przyjaźń, uwięzienie i uwikłanie, przebudzenie, łzy, śmierć, tęsknota i smutek, wdzięczność i nadzieja, inspiracje oraz sny, a także rozczarowanie – paleta emocji, z których zrodziły się prezentowane prace, jest pełna i wielowymiarowa. Wiele z prezentowanych prac powstało spontanicznie, pod wpływem uczucia, które wymagało poczucia, nazwania i przepracowania. Jak „Jajo”, stworzone w wyniku trudnych emocji po śmierci nowonarodzonego dziecka.

Trudno ubrać w słowa uczucia, wrażenia, przeżycia. Czasem nie chcę o nich mówić, bo są zbyt osobiste. Ale emocje muszą znaleźć ujście – u mnie przybierają formę biżuterii. Broszki i naszyjniki opowiadają o radości i szczęściu, ale też o smutku, tęsknocie czy rozczarowaniu. A nawet o śmierci. Historie, które opowiadam językiem biżuterii, zdają się być uniwersalne – dotyczą każdego z nas – wyjaśnia Tymiński.


Materiałem, który najpełniej pozwala mu wyrazić emocje, jest polimer. Artysta pracuje z nim od ponad dekady, w tym czasie opracował własne techniki szlifowania i barwienia. Dzięki nim plastikowe tworzywo przestaje być zwyczajnym materiałem, a zaczyna przypominać miniaturowe rzeźby – głębokie, unikatowe, zaskakujące formą oraz zestawieniami z innymi materiałami.

 

POLECAMY: Oczekuję czegoś więcej od samego siebie – rozmowa z Marcinem Tymińskim

 

3728 2
Najczęściej Tymiński łączy polimer z bursztynem – nie tylko bałtyckim, ale też dominikańskim czy meksykańskim, tworząc kompozycje kontrastowe lub harmonijnie dopełniające całość. W najnowszych pracach coraz częściej pojawiają się także diamenty – bezbarwne i kolorowe – dodawane z myślą o podkreśleniu estetyki dzieła.

Każda praca jest unikatowa. Nie sposób stworzyć dwóch identycznych – zarówno ze względu na właściwości materiałów, jak i emocje towarzyszące artyście podczas tworzenia. To właśnie one sprawiają, że większość tych dzieł pozostaje w jego prywatnej kolekcji. Są osobistym zapisem ważnych momentów i uczuć, ale także artystyczną dokumentacją ścieżki rozwoju zawodowego i emocjonalnego.

„Historie, które wydarzyły się naprawdę” – wystawa biżuterii artystycznej Marcina Tymińskiego
Galerii Biżuterii Współczesnej  Centrum Praskie Koneser w Warszawie
5.12 – 12.12.2025
Patronat: Stowarzyszenie Twórców Form Złotniczych, 301 CARATS, GALEA JEWELLERY