plzh-CNenetdelvltnorues
Aleksander Żurawlow z ukończonym portretem cara Aleksandra II

Półtora roku trwało postępowanie karne w petersburskim sądzie, które w maju 2011 r. doprowadziło do skazania zabójców niezawodnego przyjaciela polskich bursztynników – Aleksandra Żurawlowa, znakomitego konserwatora zabytków bursztynowych, wskrzesiciela Bursztynowej Komnaty i twórcy całej gamy współczesnych dzieł sztuki.

Wieczorem 21 grudnia 2009 r. wracał On do domu z pracowni, gdzie właśnie ukończył bursztynowy portret cara Aleksandra II, co utrwalił na ostatniej za życia fotografii. Zabrał ze sobą około 10 kg pozostającego w pracowni bursztynu i po drodze zrobił zakupy w hipermarkecie na blokowisku, gdzie zamieszkiwał z rodziną od 30 lat. Niestety w trakcie zakupów zwrócił na siebie uwagę dwóch młodych narkomanów, znających Go od dziecka mieszkańców sąsiedniego bloku. Kiedy wszedł do przedsionka swego bloku i stanął przed windą obładowany zakupami i bursztynem jeden z napastników – Wasilij Ladow zadał mu z tyłu cios kastetem w skroń. Cios pozbawił Aleksandra Żurawlowa przytomności, a wskutek dalszych kilkunastu ciosów także życia. Znakomity bursztynnik zmarł po sześciu dniach bezskutecznych zabiegów szpitalnych.

Sprawcy zostali pojmani już 30 grudnia 2009 roku. O identyfikacji zadecydował bursztynowy łup wyrzucony przez okno ich mieszkania w zaspę śniegową. Nie jest jasne, czy chcieli wyzbyć się dowodu zbrodni, czy też nie rozpoznali bursztynu, lecz znalezienie przez milicję niezwykłego materiału na sąsiadującym terenie i wcześniejsze przestępstwa sprawców z miejsca skierowały na nich podejrzenie.

Na rozprawie sądowej zabójcy prosili Lenę Żurawlową, wdowę po Zmarłym, i Jego córki o wybaczenie. Lena skomentowała to stwierdzeniem: „Nie wiadomo, czy Aleksander jest ostatnim człowiekiem, który ginie z waszych rąk”. Sąd wymierzył głównemu sprawcy karę 9,5 lat więzienia, a jego pomocnikowi Witalijowi Bielenkowowi 3 lata. Niewielka to odpłata za straty, jakie wyrządzili społeczeństwu i światowemu bursztynnictwu.

Na pewno jednak zabójcy nie zdołali umniejszyć  jego wielkiej roli społecznej i ograniczyć serdecznych uczuć bardzo wielu bursztynników z bardzo licznych krajów, którzy nigdy nie zapomną Jego przyjaznej i wielkiej postaci.