Co połączyło znaną podróżniczkę Elżbietę Dzikowską z parą znanych twórców biżuterii Jolantą i Andrzejem Kupniewskimi? Odpowiedzi należy szukać na wystawie „Metamorfozy natury. Fotografie Elżbiety Dzikowskiej, biżuteria Jolanty i Andrzeja Kupniewskich” w Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika w Toruniu.
Odpowiedź na to pytanie jest prosta: miłość do biżuterii. Podróżniczka słynie z zamiłowania do pięknej, okazałej biżuterii, którą przywozi z różnych zakątków świata, jak również z imponującej kolekcji biżuterii współczesnej autorstwa polskich artystów.
Z moich podróży przywożę także kamienie i wyroby z kamieni nieszlachetnych. W Polsce zawsze miałam kilku ulubionych artystów plastyków, którzy mi je oprawiali. Każdy z nich ma swój charakterystyczny styl, który bardzo sobie cenię – opowiadała w wywiadzie dla amber.com.pl w 2014 r.
POLECAMY: Nagradzam się dobrą biżuterią – rozmowa z Elżbietą Dzikowską
Obecnie jej „nadwornym jubilerem”, jak sama go nazywa, jest Andrzej Kupniewski. Wysoko ceni jego „dzieła sztuki”, które dla niej tworzy – już od 12 lat. To on oprawia dla niej wyjątkowe kamienie przywożone z dalekich wypraw, starając się tworzyć biżuterię spójną z jej wizerunkiem.
Pamiętam pierwsze zlecenie od Elżbiety: otrzymaliśmy do oprawy 22 sztuki wyjątkowych kamieni, wśród których były kamee starochińskie z jadeitu i jaspisu oraz kamienie z czasów prekolumbijskich. Zastanawialiśmy się, jak podejść do tego zlecenia, chcąc uszanować zarówno wyjątkowość zleceniodawczyni, jak i cennych kamieni. W pewnym momencie uznaliśmy, że musimy dać sobie kilka miesięcy, żeby „nauczyć” się, co powinna nosić Elżbieta Dzikowska – osoba zawsze kojarzona z biżuterią, która stała się jej charakterystycznym wyróżnikiem. Czas realizacji pierwszego naszyjnika z tego zlecenia wyniósł w związku z tym 3 miesiące… „Nauczyliśmy się” na tyle dobrze, że Elżbieta zamawia u nas biżuterię już od ponad dekady – wspomina Andrzej Kupniewski.
Biżuterię, która pochodzi z tego pierwszego zlecenia, jak i z kolejnych, które zostały zrealizowane na przestrzeni minionych 12 lat, można oglądać na wystawie „Metamorfozy natury. Fotografie Elżbiety Dzikowskiej, biżuteria Jolanty i Andrzeja Kupniewskich”. Podróżniczka udostępniła na wystawę ponad 60 prac twórców ze swojej kolekcji. Drugie tyle pochodzi od nich samych. Część z nich jest całkowicie nowa, stworzona specjalnie z myślą o ekspozycji w Muzeum Podróżników.
Ta ekspozycja jest pomyślana tak, by udokumentować naszą drogę twórczą, pokazać ewolucję naszej biżuterii i naszego myślenia o biżuterii: od optycznie „ciężkiej” do coraz prostszej, w której staramy się unikać zbędnych naszym zdaniem elementów – podsumowała Jolanta Kupniewska.
Jak sami przyznają, ich styl ewoluował wraz ze spojrzeniem na świat – przede wszystkim przez obiektyw aparatu fotograficznego – Elżbiety Dzikowskiej. Jej zdjęcia z kolekcji „Ziemia z bliska” – wyschnięte koryto rzeki w Mongolii, kora drzew, świetlne refleksy na tafli wody czy meandryczne formy piasków pustyni – zachwyciły ich już wiele lat temu skupieniem uwagi już nie na ludziach, krajobrazach czy przedmiotach, ale na barwach, fakturach oraz strukturach. To właśnie jej zdjęcia akcentujące problemy klimatyczne stały się inspiracją do stworzenia m.in. charakterystycznej kolekcji biżuterii o srebrnych powierzchniach przypominających spękaną ziemię. Obecnie wiodącym tematem w ich pracach jest – podobnie jak u Dzikowskiej – nawadnianie, czyli życie. Stąd obecność drewna w ich najnowszych pracach, a dokładniej mówiąc, sęków, których często niedostrzegane piękno eksponują w połączeniu ze srebrem i barwnymi elementami silikonowymi.
Elżbieta prowokuje nas do mówienia o tym, co się dzieje na świecie, do wypowiadania się – za pośrednictwem biżuterii – na tematy społeczne. Świat się zmienia dynamicznie, a my chcemy być także komentatorami bieżących wydarzeń – mówią.
Jolanta Kupniewska: naszyjnik. Fot. A.Obszyński
Oprócz fotografii Elżbiety Dzikowskiej i biżuterii małżeństwa Kupniewskich na wystawie w Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika w Toruniu prezentowana jest także moda: dwie suknie zaprojektowane przez Joannę Weynę PUDU, z którą projektanci biżuterii przygotowali kilka wspólnych pokazów na Gali Mody i Bursztynu towarzyszącej największym na świecie targom bursztynu AMBERIF w Gdańsku. Dla widza tych pokazów było to spektakularne widowisko artystyczne dowodzące nierozłączności biżuterii i mody, dla Joli i Andrzeja zaś – wyzwanie, które pozwoliło im spojrzeć na swoją sztukę z perspektywy świata mody. Jak sami przyznają, zainspirowało ich także do kolejnej zmiany w myśleniu o własnej twórczości, która zaowocowała większym naciskiem na tworzenie spójnych artystycznie kolekcji tematycznych.
W życiu i pracowni są razem, mają podobne spojrzenie na biżuterię, którą tworzą od ponad 30 lat, jednak każde z nich zachowuje własny styl. W biżuterii Joli widać pierwiastek kobiecy charakteryzujący się – mimo dużej formy – subtelnością i „przejrzystością”, biżuteria Andrzeja zdaje się być jej przeciwieństwem: jest w niej pewna mroczność podkreślona również wizualnymi efektami, oraz swoista drapieżność. Wspólna dla obojga jest duża, a przy tym minimalistyczna forma, przestrzenność nasuwająca skojarzenia z małą formą rzeźbiarską oraz opowieść w niej zawarta.
Wystawa fotografii: „Metamorfozy natury. Fotografie Elżbiety Dzikowskiej, biżuteria Jolanty i Andrzeja Kupniewskich”
Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika
8 czerwca – 27 października 2024 r.
Kurator wystawy: dr Magdalena Nierzwicka