Dla niej biżuteria nie jest dodatkiem, lecz językiem opowieści. W bursztynie zobaczyła kosmos, a w pierścieniach zamknęła historie o wolności i empatii. Z nami rozmawia o tym, dlaczego biżuteria jest komunikatem – impulsem do rozmowy o świecie, w którym żyjemy.
Twoje prace są dość wyraziste w formie i przekazie. Czym dla Ciebie jest biżuteria?
W biżuterii widzę przede wszystkim jedną z najstarszych form komunikacji – sposób wyrażania emocji, zapisywania tradycji i historii. Nosimy ją najbliżej ciała, dlatego staje się częścią naszej tożsamości. Dla mnie biżuteria to medium, dzięki któremu można opowiadać historie i prowokować rozmowy. Nie chodzi tylko o piękno czy dekorację. Chcę, by moje prace budziły pytania: kim jestem, dokąd zmierzam, co mnie porusza?
Masz za sobą długą drogę zawodową – przez lata mieszkałaś w Stanach Zjednoczonych, gdzie wykonywałaś zupełnie inną biżuterię niż obecnie.
W Stanach zajmowałam się głównie produkcją biżuterii – musiałam myśleć o rynku, powtarzalności, sprzedaży. Wprawdzie dawało to stabilizację, ale też ograniczało. Czułam, że tracę kontakt z tym, co w sztuce najważniejsze: z wolnością. Dopiero powrót do Niemiec w 2015 roku otworzył przede mną nową przestrzeń. Zamiast kalkulować, mogłam pozwolić sobie na eksperyment – na tworzenie biżuterii artystycznej, bez reguł. To był oddech, którego potrzebowałam. Zaczęłam ją tworzyć niejako przy okazji opieki nad rodzicami – miałam czas i przestrzeń, by podejmować tematy, które mnie naprawdę interesowały. Poznawałam nowe materiały – bo w biżuterii artystycznej nie ma ograniczeń – i uczyłam się nadawać im właściwa formę. I pokochałam to, co robię.

Julia Groos: Mickey Mouse
Za pośrednictwem biżuterii opowiadasz historie i wysyłasz komunikaty do odbiorców.
Każda moja praca jest opowieścią. Moje prace są duże, wyraziste, czasem trudne w odbiorze – ale to właśnie sprawia, że mają moc. Biżuteryjna forma spotyka się w nich z emocjami. W moim procesie tworzenia zawsze chodzi o znalezienie tego punktu, w którym piękno zaczyna mówić coś więcej – o nas, o świecie, o tym, co nas boli i fascynuje. W biżuterii staram się łączyć moją wewnętrzną rzeczywistość z tym, co dzieje się na zewnątrz, żeby opowiedzieć o moich uczuciach, myślach, marzeniach, a także o lękach. Chętnie biorę udział w konkursach – dla mnie niesamowicie inspirujący jest fakt, że mają one określony temat. Uwielbiam to wyzwanie! Często najpierw długo reflektuję nad tematem, by wypracować konkretne koncepcje, ale zdarza się też, że pojawia się spontaniczne natchnienie czy skojarzenie, które prowadzi mnie dalej. Często słyszę pytanie: „Skąd bierzesz pomysły?” To jest proces – czasem bardzo szybki, ale zdarza się również, że człowiek utknie na długo.
Jak było z bursztynem? Pomysł na jego wykorzystanie przyszedł szybko?
Bryłki złocistego bursztynu były moją nagrodą od Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników w Międzynarodowym Konkursie Sztuki Złotniczej EMPATIA w Legnicy w ubiegłym roku. Pierwszy kontakt z bursztynem chyba na zawsze pozostanie niezapomnianym wrażeniem. Pamiętam to jak dziś: wzięłam do ręki kawałek bursztynu, przecięłam go i nagle poczułam zapach żywicy sprzed ponad 40 milionów lat. To było doświadczenie, które mnie całkowicie poruszyło. Miałam wrażenie, że dotykam czegoś większego niż ja sama. Kiedy zaczęłam polerować jego powierzchnię, zobaczyłam w środku cały kosmos: planety, mgławice, gwiezdne układy. Nagle ten niewielki kamień stał się dla mnie wszechświatem.
To doświadczenie stało się punktem wyjścia dla Twojej bursztynowej kolekcji, którą prezentujesz na wystawie „Od kosmicznych początków po ludzkie wybory”?
Tak. Zaczęłam tworzyć obiekty, które przypominały naszą galaktykę. W każdym kawałku bursztynu widziałam kolejne światy. Potem pojawił się pomysł, by opowiedzieć historię Ziemi: od jej narodzin jako rozpalonej, kulistej masy, przez deszcze i oceany, aż po epokę eocenu, w której powstał bursztyn. To była podróż przez czas i przestrzeń, zaklęta w biżuterii. Aż doszłam do współczesności, która w tej bursztynowej kolekcji jest reprezentowana przez trzy prace. Jedna z nich to Myszka Miki – chyba każdy ją zna. Dla mnie to pierwotnie pozytywna ikona, symbol optymizmu i sprawiedliwości, która dziś stała się symbolem tego, jak pogoń za władzą i bogactwem prowadzi ludzi do manipulacji, pogłębiania nierówności i destrukcji. Tak więc Myszka Miki w tej opowieści staje się symbolem tego wszystkiego, co dzieje się w świecie: nadziei, która zderza się z chciwością i niesprawiedliwością.
Zakładam, że jednak jesteś optymistką, bo kolejna bursztynowa praca bazuje na motywie serca…
Wciąż spotykam wspaniałych ludzi, którzy pomagają innym, angażują się na rzecz społeczności. To pokazuje, że mamy w sobie zdolność do współczucia, przemiany i miłości. Gdybyśmy wszyscy pracowali razem z otwartym sercem, moglibyśmy rozwiązać naprawdę wiele problemów. Głęboko w to wierzę, dlatego moje prace nie są pesymistyczne i nie chcę, by wystawa kończyła się w przygnębiającym tonie.

Julia Groos: Milky Way
Myślisz, że biżuteria artystyczna może uwrażliwiać odbiorców na różne problemy?
Myślę, że tak. Każdy, kto nosi taką biżuterię, tworzy własną relację z nią. Ja jako autorka również staram się opowiadać historie stojące za moimi pracami. Nie są one całkowicie abstrakcyjne – każdy może interpretować je po swojemu, ale zależy mi na tym, by moje myśli i przesłanie były widoczne i zrozumiałe dla odbiorcy.
Przykładem są moje pierścienie „Transporter”, które przyniosły mi nagrodę Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników w ubiegłorocznym konkursie legnickim. Wyrzeźbiłam w wosku zwierzęta gospodarskie, a potem odlałam je w złocie, bo dla mnie są one bardzo cenne. Konkretny gatunek jest ozdobą jednego pierścienia, podczas gdy na drugim zbudowałam „transporter”, do którego można je zapakować, ale też je z niego uwolnić. To uwolnienie było dla mnie bardzo ważne. Z takim pierścieniem na palcu można rozpocząć rozmowę. Ludzie najpierw widzą prostokątny kształt transportera – pytają, co to jest – a ty zdejmujesz go z palca i uwalniasz tym samym złotą świnkę, kurę, krowę czy owcę. Możesz powiedzieć: „Teraz odkładamy transporter. Spójrz na to wspaniałe zwierzę, które też chce żyć”. Zależy mi na tym, by moje prace były impulsem do rozmowy – o tym, jak żyjemy, czego pragniemy, co tracimy. Biżuteria może być piękna, ale jeśli pozostaje tylko dekoracją, to dla mnie za mało. Wolę, gdy staje się pytaniem, prowokacją, czasem nawet niepokojem.
Co jest dla Ciebie najciekawsze w pracy z bursztynem?
Tajemnica. Każdy kawałek kryje w sobie coś innego. Nigdy nie wiesz, co zobaczysz, dopóki nie zajrzysz do środka. To ciągłe zaskoczenie – moment odkrycia, który wzbudza zachwyt i pokorę jednocześnie. Bursztyn nauczył mnie cierpliwości i uważności. Nie traktuję go jak materiału, który trzeba podporządkować formie. On sam podpowiada, jak chce być pokazany.
Julia Groos – niemiecka artystka, od lat zachwyca swoją twórczością, łączącą europejską tradycję z otwartością na światowe inspiracje. W 2025 roku jej dorobek doceniła Akademia Sztuk Pięknych w Monachium, przyznając jej prestiżowe wyróżnienie honorowe Künstlerinnenanerkennung, które podkreśla uznanie dla wartości wyjątkowego dorobku artystycznego wśród kobiet artystek.
Polscy miłośnicy biżuterii znają Julię Groos z udziału w Legnickim Festiwalu SREBRO oraz z wystawy „Moim zdaniem…” w Muzeum Bursztynu w Gdańsku w 2001 r. Jej prace zachwycają nie tylko perfekcyjnym warsztatem, ale także głębokimi refleksjami – artystka chętnie sięga po tematy związane z człowiekiem, naturą i odpowiedzialnością za świat, w którym żyjemy.
Doceniana i nagradzana na całym świecie, w tym przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników, Julia Groos wciąż poszukuje nowych form wyrazu, traktując biżuterię jako medium artystyczne i narzędzie dialogu z odbiorcą.
Wystawa „Od kosmicznych początków po ludzkie wybory”
Galeria Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników w Gdańsku
5.09 - 7.11.2025
wernisaż: 5 wrzesnia 2025, godz. 19
w ramach: Gdańsk Jewellery Week 2025
Wstęp wolny
-
Julia Groos: Heart (back)
Julia Groos: Heart (back)
-
Julia Groos: Heart (front)
Julia Groos: Heart (front)
-
Julia Groos: Inferno
Julia Groos: Inferno
-
Julia Groos: Jupiter
Julia Groos: Jupiter
https://www.amber.com.pl/aktualnosci/89-wywiady/3715-w-bursztynie-zobaczylam-caly-kosmos-rozmowa-z-julia-groos#sigProIdcc5e643d26