plzh-CNenetdelvltnorues
Czy kolejny pomysł na uruchomienie wydobycia bursztynu w Polsce nie zostanie zrealizowany?

Wszystko wskazuje  na to, że plany spółki Discovery uruchomienia jeszcze w tym roku kopalni bursztynu w Możdżanowie legły w gruzach – już na etapie składania dokumentacji niezbędnej do uzyskania koncesji…

„Spółka Discovery nie złożyła wszystkich wymaganych dokumentów potrzebnych do rozpatrzenia wniosku o wydanie koncesji na wydobycie bursztynu i została wezwana do ich uzupełnienia. Ustawowy termin już minął, więc inwestor, jeśli nadal chce uzyskać koncesję, jest zobowiązany przejść procedurę od początku ” – wyjaśnił Michał Kowalski, geolog wojewódzki w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku.

Discovery nie ma więc większych szans na realizację planów uruchomienia kopalni w deklarowanym terminie w 2. kwartale 2016 r. Czy uruchomi ją w ogóle? Nie wiadomo, ponieważ z firmą nie można nawiązać kontaktu. To, jak również brak profesjonalnego przygotowania mogą wskazywać na fakt, że inwestycja przerosła inwestora – i to już na początkowym etapie. Kolejny nieudany wielki projekt wydobycia bursztynu nikogo już chyba nie dziwi, ponieważ historia zna już takie przypadki: w 2013 r. firma Euro-City-Investment z Warszawy planowała uruchomienie wydobycia bursztynu na 15 ha prywatnych działek w gminie Ostrówek, zaś w 2014 r. litewska firma UAB Boltanex, która wygrała przetarg na poszukiwanie złóż bursztynu w gminach Ostrówek i Niedźwiada, nie zapłaciła w ustawowym terminie wadium i nie doszło do podpisania umowy z Urzędem Marszałkowskim w Lublinie. Jak długo wysokie ceny bursztynu będą rozpalać głowy inwestorów, tak długo takie wpadki będą się powtarzać.

Przypomnimy: w styczniu br. firma Discovery wystąpiła do Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku  z wnioskiem o wydanie koncesji na wydobycie bursztynu w Możdżanowie. Jak donosiły media, pod przyszłą inwestycję zakupiona została niespełna dwuhektarowa działka, a przewidywany teren kopalni to ok. 15 ha.  Spółka szacowała, że wydobędzie ok. 20 ton surowca, podczas gdy badania przeprowadzone na zlecenie Ministerstwa Środowiska mówią o 10 tonach, częściowo wyeksploatowanym złożu i kategorii jego rozpoznania C2 (a to oznacza, że maksymalny błąd szacowania podstawowych parametrów złożowych wynosi 40%). Wydobyty bursztyn – inwestor spodziewał się znaleźć tam głównie odmianę żółtą – miał trafić do odbiorców przede wszystkim w Chinach i Izraelu. Projekt miał być sfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Energii oraz inwestora z Chin.