Bursztyn dominikański

Napisane przez  Hermann Dittrich, AmbarAzul
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Bursztyn dominikański zdobył światową sławę dzięki filmowi "Park Jurajski". Niestety, choć bursztyn ten znany jest w Starym Świecie od czasów Krzysztofa Kolumba, ze względu na wydarzenia historyczne odgrywał mniej znaczącą rolę na światowej scenie bursztynowej.

Wschodnia część Wyspy Hispaniola w granicach Republiki Dominikańskiej od dawna znana jest z pięknej żywicy kopalnej ukrytej w jej łańcuchach górskich La Cordillera Septentrional oraz Cordillera Orieltal. Bursztyn ten nie jest łatwo dostępny, ponieważ bryłki trzeba wydobywać z twardego piaskowca na stromych zboczach górskich, a nie z luźnych utworów osadowych, jak w przypadku sukcynitu z Europy Środkowej. Nie ma tu kopalni na skalę przemysłową, lecz mocno rozrzucone pojedyncze szyby, rowy i sztolnie wykopane ręcznie za pomocą kilofów i dłut. Sztolnie te mają często postać długich i wąskich tuneli wykopanych poziomo do wnętrza gór, o długości sięgającej aż 70 metrów.

Ponieważ kopalnie zlokalizowane są głównie na terenach prywatnych, kopacze - których liczbę obecnie ocenia się na 3.000 - zmuszeni są sprzedawać cały urobek właścicielom ziemskim, choć "przemyt" jest tu częstym zjawiskiem. Potrafią oni wydobywać nawet kilka kilogramów w ciągu jednego dnia, lecz równie dobrze mogą bezskutecznie kopać całymi tygodniami. Z tego powodu trudno oszacować całkowity roczny urobek surowca. Oznacza to, że rokrocznie wydobywa się tu od jednej do dwóch ton surowego bursztynu nadającego się do obróbki.

W 1987 r. rząd dominikański zakazał eksportu surowego bursztynu. Dlatego tylko eksporterzy, którzy gotowi są zastosować się do wymogów prawnych, mogą oferować bursztyn dominikański za granicą. W ofercie są różne wyroby: naszyjniki, bransolety, naszyjniki, jak również biżuteria w oprawie ze złota i srebra. Większość produktów sprzedawana jest na miejscu, a eksportowane są jedynie śladowe ilości.

Burszty dominikański jest łatwy w obróbce dla doświadczonego rzemieślnika. Na przykład wielu azjatyckich bursztynników potrafi wytworzyć piękną biżuterię i kamienie, jak również formy rzeźbiarskie, szczególnie gdy umiejętnie zastosują odpowiednie techniki szlifowania, rzeźbienia i polerowania. Wbrew powszechnej opinii bursztyn dominikański jest wystarczająco twardy, a niektórzy wytwórcy polerują go wręcz z zastosowaniem proszku diamentowego i potrafią nadać mu niezwykle lśniący połysk.

Jeśli chodzi o stopień przezroczystości, bursztyn z Republiki Dominikańskiej jest wyraźnie lepszy od kopalnego sukcynitu, wśród którego przeważają odmiany woskowo-nieprzeźroczyste. 90% surowca z Dominikany jest przezroczysta. Z tego względu technologia klarowania termicznego, która niszczy różnorodność odmian bursztynu, nie upowszechniła się w Dominikanie. Bursztyn dominikański nie jest ulepszany termicznie, ani pozbawiany naturalnych cech. Choć stopień nasycenia kolorem złocistym jest zwykle o wiele niższy dla odcieni cytrynowych, to zazwyczaj zachowany jest on w swoim naturalnym stanie w wyrobach gotowych. Znajdowane są bryłki o intensywnych i naturalnych barwach: pomarańczowej, miodowej, aż po czerwoną, jak również naturalny bursztyn zielony, czarny oraz fioletowy.

Najbardziej poszukiwaną, charakterystyczną i cenną odmianą bursztynu są bryłki z naturalną zdolnością fluorescencji o odcieniu błękitnym. Gotowe wyroby zachowują tę cechę przez długi czas oraz w zależności od kopalni, w której znaleziono bursztyn. W swojej książce "Dominican Amber and its Inclusions" ["Bursztyn dominikański i jego inkluzje"], wydanej w roku 1988, dominikański kolekcjoner Rafael Jie Chang Wu oszacował miesięczny urobek błękitnego bursztynu fluorescencyjnego na około 2,5 kg, tj. 30 kg rocznie, jednak nowe szacunki mówią o większej ilości, być może sięgającej nawet 200-300 kilogramów. Wciąż jednak jest to suma daleka od dużych ilości bursztynu bałtyckiego oferowanych na całym świecie.

Ponieważ bursztyn dominikański występuje rzadziej niż bursztyn bałtycki, osiąga przez to ceny wyższe od sukcynitu na światowych rynkach. Cena za zwykły polerowany żółty lub miodowy bursztyn wynosi około 3-5 euro za gram (w porównaniu do kamieni z sukcynitu, które kosztują 2-3 euro); za surową odmianę błękitnego bursztynu z fluorescencją trzeba zapłacić około 10-20 euro za gram. Plasuje to błękitny bursztyn dominikański na czele cennika bursztynu dostępnego na rynku komercyjnym i czyni go niedostępnym dla szerokiego kręgu odbiorców.

Zdjęcia pochodzą ze strony internetowej autora: www.blueamber.info
Zainteresowanym polecamy Blue Amber Channel: www.blueamberchannel.com

1 komentarz

  • Link do komentarza ja223 poniedziałek, 15 października 2012 19:01 napisane przez ja223

    uwielbiam bursztyn ale ten to kolejne cudo natury nie wiedzialam nic o takim minerale przeczytalam kilka razy aby mi sie utrwalilo

Skomentuj