Użyteczne żywice kopalne

Napisał 
Oceń ten artykuł
(16 głosów)
Kryteria kwalifikacyjne
Użyteczność żywic kopalnych jest tym opracowaniu oceniana z punktu widzenia przydatności dla celów wytwarzania kamieni jubilerskich oraz tworzenia dzieł sztuki i przedmiotów dekoracyjnych. Pomijane są możliwości wykorzystania żywic w przetwórstwie chemicznym lub jako surowców energetycznych.

Do użytecznych żywic kopalnych, czyli w szerokim pojęciu bursztynu, nie zalicza się żywic subfosylnych, zwanych popularnie kopalami (choć polskie brzmienie tej nazwy sugeruje związek z kopaniem), bo w istocie nazwa ta wywodzi się od indiańskiego określenia copall, oznaczającego soki drzew. Nie uznaje się też za kopalne utwardzonych żywic współczesnych.

Zarówno kopale, jak i żywice współczesne od dawna są wykorzystywane do wytwarzania namiastek bursztynu, prawie zawsze surogatów sukcynitu, czyli bursztynu bałtyckiego - patrz przegląd metod.

Od początku XXI wieku, kiedy na rynku powstał niedobór naturalnego bursztynu bałtyckiego, wytwarzanie jego namiastek z kopali, przy użyciu autoklawów (pieców wypełnionych gazem obojętnym pod wysokim ciśnieniem) przybrało charakter masowy. Kopal wielokrotnie prażony w rozmaitych temperaturach i zmieniającej się mieszaninie gazów staje się łudząco podobny do bursztynu poprawianego termicznie, tak pod względem wyglądu, jak i zapachu oraz twardości i odporności na rozpuszczalniki. Stąd wywodzą się próby wprowadzenia go na rynek, przede wszystkim w postaci falsyfikatów kamieni jubilerskich z bursztynu. Kopal po termicznych modyfikacjach nie staje się uzupełnieniem rynku bursztynowego, lecz zagrożeniem wskutek obaw odbiorców co do autentyczności materiału prawdziwego. Wyroby z utwardzonego kopalu po kilkunastu latach łuszczą się na powierzchni (powstaje efekt tzw. "łupieżu").

Kryteriami powodzenia żywic kopalnych na globalnym rynku pozostają:

  • wiek i warunki zalegania żywic pozwalające na pełną fosylizację
  • naturalna uroda kamienia
  • możliwości obróbki
  • trwałość gotowych wyrobów
  • wielkość zasobów w złożach, a przede wszystkim znacząca skala wydobycia.

Granica wieku rozdzielająca ogół żywic kopalnych (w szerokim pojęciu bursztynów) i kopali jest umowna i najczęściej określa się ją na 1 milion lat. Wiek żywic praktycznie użytecznych w jubilerstwie jest znacznie dłuższy od tej granicy i z reguły przekracza kilkanaście milionów lat, a najczęściej oscyluje między 40 a 50 milionów lat.

Na cechy jakościowe żywic miała wpływ obecność wody morskiej we wczesnym etapie fosylizacji. Wyjątkowe dobre właściwości sukcynitu powstały między innymi dzięki przemieszczeniu się rzekami żywicznych pni z lądu do wielkiej delty w eoceńskim morzu, zwanej dziś Deltą Gdańską. Złoża utworzone w tej delcie nadal zawierają większość światowych zasobów bursztynu, użytecznych dla celów artystycznych, choć znaczna część zasobów została przemieszczona przez lodowce na duże połacie Europy. W ciągu ostatnich kilku tysięcy lat bursztyn z Delty Gdańskiej jest wypłukiwany wskutek falowania młodego Morza Bałtyckiego i osadzany na jego plażach. Ta naturalna wędrówka sprzyja powstawaniu najlepszych odmian bursztynu - wyklarowanych i oczyszczonych ze zwietrzeliny powierzchniowej.

Bałtyckie plaże i przybrzeżne laguny były najwcześniejszym źródłem surowca do przetwórstwa na miejscu i do dalekosiężnego handlu, co przyczyniło się do nadana sukcynitowi nazwy "bursztyn bałtycki", choć w istocie jego powstanie jest związane z zupełnie innym morzem, o 40 milionów lat starszym.

 

Wydobycie surowca bursztynowego w różnych regionach świata

Żywice kopalne występują we wszystkich częściach świata, a liczba ich rodzajów i odmian jest liczona w setkach. Tylko niewielki ułamek tej liczby stanowią żywice użyteczne w przetwórstwie. Jeszcze mniej jest miejsc rzeczywistej eksploatacji złóż i nagromadzeń.
Na dużą skalę wydobywa się jedynie sukcynit (bursztyn bałtycki) oraz bursztyn z Borneo.
Oprócz tych dwóch żywic przedstawiamy jeszcze kilka innych pojawiających się na rynku w niewielkich ilościach lub takich jak birmit, który sto lat temu był popularny, lecz stracił na znaczeniu. Wyroby z nich, choć rzadko, pojawiają się jednak na rynku, a więc nie mogą być całkowicie pominięte.

Bursztyn z Borneo
Bursztyn ten pochodzi ze stanu Sarawak w północnej, malezyjskiej części wyspy. Wydobywany jest w imponującej masie od dwóch do pięciu tysięcy ton rocznie przy okazji eksploatacji kopalń węgla brunatnego. Dotąd nie odgrywa jednak znaczącej roli jako surowiec do wyrobu kamieni jubilerskich, a jako materiał do twórczości artystycznej (rzeźbiarskiej) ma jedynie znaczenie lokalne. Wyraźnie ustępuje urodą i podatnością do obróbki wszystkim innym żywicom kopalnym aktualnie wykorzystywanym dla podobnych celów. Być może rola bursztynu z Borneo na rynku szybko wzrośnie wskutek opracowania nowych technologii poprawiania, analogicznych jak w przypadku kopali. Szerzej ten problem przedstawia w odrębnym artykule na tym portalu Janusz Fudala, znający problematykę żywic z Wysp Sundajskich i Filipin z autopsji.
Na polskim rynku pojawiły się oferty dostaw bursztynu z Borneo niezbyt jednak atrakcyjne cenowo - 225 USD za 1 kg w partiach nie mniejszych niż 100 kg . Jakościową zaletą oferty jest duża granulacja (20 - 100 g w bryłce), a wadą nadmierny 50% udział bryłek ciemnych z zanieczyszczeniami organicznymi.


Bursztyn bałtycki (sukcynit)
Dominującą, a właściwie prawie wyłączną, pozycję w zaopatrzeniu światowego bursztynnictwa zajmuje bursztyn bałtycki, czyli sukcynit. Jego udział w rynku waha się w ostatnich dziesięcioleciach w granicach 98 do 99% ogółu dostaw do przetwórstwa.
Pozyskiwany jest przede wszystkim w kopalniach odkrywkowych na zachodnim wybrzeżu Sambii (Obwód Kaliningradzki Federacji Rosyjskiej, osiedle Jantarnyj) i w kopalniach na pograniczu Wołynia i Polesia (Obwody Wołyński i Równeński Ukrainy).
Nadal, jak od tysiącleci, zbierany jest na morskich plażach, szczególnie południowego Bałtyku, a w znaczących ilościach na odcinku od Gdańska do Kłajpedy. Zmniejszył się ale nie zanikł proceder wyławiania bursztynu z morza w strefie przybrzeżnej. Nie powiodły się natomiast próby rosyjskie i polskie w zakresie eksploatacji dna Zatoki Gdańskiej, prowadzone różnymi metodami z dużych jednostek pływających.
Pewne ilości bursztynu bałtyckiego są nadal uzyskiwane z nagromadzeń polodowcowych na terenie Polski i krajów sąsiadujących, lecz jedynie przy okazji prac polowych i leśnych oraz kopalnictwa innych minerałów (na przykład w żwirowniach i z hałd przy kopalniach węgla brunatnego). Nie prowadzi się obecnie kopalń na polodowcowych nagromadzeniach bursztynu, jak to miało miejsce w wieku XIX. Słynna Bursztynowa Góra, tuż pod Gdańskiem, jest rezerwatem. W puszczy nad Narwią, gdzie w latach 20. XIX wieku wychodziło codziennie do pracy 3 000 kopaczy bursztynu, jedynie sporadycznie i nielegalnie kopią bursztyn ludowi twórcy kurpiowscy.


Wypłukiwanie bursztynu w delcie Wisły
Znaczące wyniki przynosiło wypłukiwanie bursztynu hydromonitorami w delcie Wisły. Najwięcej (około 150 ton) uzyskano w roku 1972, kiedy działało legalnie 14 zespołów wydobywczych, a w sumie z legalnego wypłukiwania w okresie 1972-1989 pozyskano 416 ton doskonałego surowca z kopalnych plaż zagłębionych średnio 5 metrów poniżej obecnej powierzchni gruntów. Bursztyn z delty Wisły cechuje świetna jakość, ponieważ przeszedł on fazę naturalnego oczyszczenia w toku wędrówki z morza, a obecnie stale zalega w konserwującym środowisku wodnym. Aktualnie wykorzystywanych jest 6 - 8 koncesji poszukiwawczych i wydobywczych na niewielkie działki prywatne.
Niestety większość bursztynu z delty Wisły wydobywana jest nielegalnie (w okresie 1970-2006 w ilości ca 600 ton), a to z racji skomplikowanych procedur prawnych i wysokich opłat za korzystanie ze środowiska oraz opłat dzierżawnych działek. Dotyczy to szczególnie obszaru administracyjnego miasta Gdańska, na którym utrudnienia proceduralne i konflikt interesów pomiędzy wydobyciem bursztynu a inwestycjami komunikacyjnymi i przemysłowymi od wielu lat nie pozwala legalnie udostępnić dobrze znanych nagromadzeń bursztynu.


Sambia - podstawowe źródło sukcynitu
Nielegalne wydobycie i rozkradanie urobku kopalń jest także zasadniczym problemem w Obwodzie Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej. Obwód ten ma liczne nieeksploatowane przemysłowo złoża, z wychodniami warstwy bursztynodajnej "niebieskiej ziemi" w nadmorskim klifie i rozległe obszary, gdzie bursztyn zalega 2- 3 metry pod powierzchnią gruntu. Na tych obszarach wykopano wiele tysięcy "bieda-szybów". Wydobycie z tych miejsc sięgało 25% urobku kopalń przy większej przydatności do przetwórstwa wobec porzucania przez kopaczy drobnych, nieużytecznych frakcji surowca.
Legalnie na Sambii działały do niedawna dwie państwowe kopalnie odkrywkowe, obydwie na tym samym złożu "Palmnikeńskim" w osiedlu Jantarnyj:

  • "Plażowa" na samym brzegu morza, płytka (do 11 metrów ) bardzo wydajna i rentowna zapewniała w latach 90. XX wieku roczny urobek oficjalny w granicach 500 do 700 ton, mimo iż znaczna część i to największych bryłek bywała rozkradana;
  • "Primorska", 2 km od brzegu morza, głęboka (do 60 metrów ) i niewydajna ale bardzo rozległa z urobkiem rocznym od 150 do 300 ton.

Łącznie do magazynu kombinatu w Jantarnym trafiało w latach 90. XX wieku od 600 do 850 ton bursztynu, a rozkradana i nielegalnie pozyskiwana część urobku wynosiła od 100 do 250 ton. Ogółem z Sambii trafiało w tym okresie na rynek od 800 do 1100 ton bursztynu rocznie.
Załamanie dostaw nastąpiło po roku 2001, kiedy wydajna kopalnia "Plażowa" została zatopiona. Aktualnie działa tylko jedna kopalnia "Primorska", a dostawy z niej są sześciokrotnie mniejsze niż latach rekordowych. W roku 2005 wydobyto 218 ton, a w roku 2006 tylko 133 tony. Sambia pozostaje jednak nadal podstawowym źródłem surowca bursztynowego w skali globalnej.


Rosnące znaczenie wydobycia sukcynitu na Ukrainie
Wzrasta rola wydobycia na Ukrainie, choć uruchomione w roku 1993 na pograniczu Wołynia i Polesia państwowe kopalnie odkrywkowe nie wyszły jeszcze poza fazę doświadczalną. Ich urobek wynosi zaledwie 3 tony rocznie.
W tymże regionie rozwinęło się natomiast gwałtownie wydobycie nielegalne. Jego wielkość jest szacowana wg różnych źródeł na 10 do 50 ton rocznie. Surowiec z Wołynia odznacza się korzystną, dużą granulacją, przydatną nie tylko w jubilerstwie, lecz także w tworzeniu rzeźb i przedmiotów dekoracyjnych.
Do końca roku 2006 wydobycie i przetwórstwo bursztynu na Ukrainie stanowiło monopol państwowy. W roku 2007 rząd Ukrainy zapowiada radykalne zmiany, przede wszystkim wydanie koncesji prywatnym poszukiwaczom na kilkadziesiąt miejsc z nagromadzeniami bursztynu o charakterze nieprzemysłowym (niewielkie działki, małe zasoby). Nagromadzenia te zalegają bardzo płytko w strefach na pograniczu Polesia, w miejscach podmokłych i mogłyby być eksploatowane wydajną metodą hydrauliczną (jak w delcie Wisły).
Do kopalni państwowej w Klesowie, na złożu "Pugacz" wprowadzono kroczącą koparko-zwałowarkę, która może zwielokrotnić wyniki wydobywcze i polepszyć wyniki ekonomiczne kopalni.

Mimo dotkliwego niedoboru zaopatrzenia bursztyn bałtycki nadal stanowi lwią część materiału, jakim dysponuje światowe bursztynnictwo. Z kopalń na Sambii i Wołyniu pochodzi około 140 ton surowca rocznie, z nielegalnego wypłukiwania i kopania w Polsce, Rosji i na Ukrainie około 55 ton, ze zbierania na plażach i z nagromadzeń polodowcowych około 5 ton. Tak więc w sumie dysponujemy masą 200 ton bursztynu bałtyckiego rocznie. Jak to się ma do skali uzysku innych żywic kopalnych?


Bursztyn dominikański
Wschodnia część wyspy Hispaniola (Haiti) w granicach Republiki Dominikańskiej od dawna jest znana z tego, że w pasmach górskich - Kordylierach: Północnej i Wschodniej (mapa) kryje zasoby pięknej żywicy kopalnej. Są one trudno dostępne, gdyż bryłki żywicy trzeba wydobywać na stromych stokach gór z twardego piaskowca, a nie z luźnych utworów osadowych jak sukcynit w Europie Środkowej.
Nie istnieją tu kopalnie w znaczeniu przemysłowym, lecz rozrzucone na znacznych obszarach pojedyncze szyby, szurfy (rowy) i sztolnie, wykuwane ręcznie kilofami i dłutami. Sztolnie są niekiedy długimi, ciasnymi tunelami drążonymi poziomo w głąb gór, nawet na dystans 70 m.
Poszukiwacze, których aktualną liczbę ocenia się na 3 000, są zobowiązani sprzedawać cały swój urobek właścicielom terenów. Zdarza im się uzyskać kilka kilogramów w jednym dniu, ale także bezpłodnie kuć skałę przez szereg tygodni. Dlatego trudno oszacować wielkość całkowitego rocznego wydobycia. Zapewne w skali roku udaje się wydobyć od jednej do dwóch ton surowca przydatnego do obróbki.
Obróbka musi następować na miejscu, bowiem rząd Republiki Dominikańskiej zakazał już w roku 1987 wywozu surowego bursztynu. Asortyment wyrobów obejmuje różne ozdoby: naszyjniki, bransolety i wisiory oraz biżuterię z udziałem metali pospolitych i częściowo szlachetnych. Większość wyrobów sprzedawana jest na miejscu. Produkcja na eksport jest śladowa.

Bursztyn dominikański jest znacznie gorszy w obróbce niż sukcynit: klei się przy piłowaniu na sucho i przy szlifowaniu przy wysokich obrotach tarczy ściernej. Przy energicznym polerowaniu "ciągnie się" i trzaska pod powierzchnią. Jednak osobom z odpowiednim doświadczeniem udaje się opanować techniki szlifowania, rzeźbienia i polerowania, choć blask powierzchni przedmiotów pozostaje mniej efektowny niż w wyrobach z bursztynu bałtyckiego.
W dziedzinie stopnia przezroczystości bursztyn z Dominikany ma wyraźną przewagę nad sukcynitem z kopalń, gdzie przeważają woskowe odmiany nieprzezroczyste. Na Dominikanie mamy w 90% do czynienia z surowcem przezroczystym. Dzięki temu nie upowszechniła się tam technologia klarowania termicznego, niszcząca bogactwo odmian. Co prawda nasycenie bryłek kolorem złocistym jest zwykle znacznie słabsze w odcieniu cytrynowym, ale z reguły jest zachowane w naturalnym stanie w gotowych wyrobach. Zdarzają się także bryłki zabarwione intensywnie: pomarańczowo i miodowo, aż do czerwieni.

Najbardziej poszukiwaną, charakterystyczną i cenioną odmianą są bryłki z naturalną zdolnością fluorescencji w odcieniu niebieskim. Zdolność tę wyroby gotowe zachowują stosunkowo długo, aczkolwiek - podobnie jak wyroby ze wszystkich innych odmian bursztynu dominikańskiego - wykazują tendencję do wytwarzania siateczki spękań na wypolerowanej powierzchni po około 10 latach, co zakłóca efektowność zjawiska fluorescencji. W tomie wydanym w roku 1998 "Dominican amber and its inklusions" miejscowy kolekcjoner Rafael Jie Chang Wu ocenia miesięczną masę wyrobów z niebieską fluorescencją na około 2,5 kg , to jest ca 30 kg rocznie.
Kamienie jubilerskie z bursztynu dominikańskiego trafiające na rynek światowy są obecnie znacznie droższe niż z bursztynu bałtyckiego. I to nie tylko te z fluorescencją, lecz także poprawiane termicznie. Cena za 1 gram wynosi w Europie ponad 20 euro, przy 2-3 euro za kamienie z sukcynitu.


Bursztyn meksykański
Bursztyn meksykański pochodzi z najbardziej wysuniętego na południe tego kraju stanu Chiapas. Jest to teren zamieszkały przez Indian, którzy kultywują w pewnym stopniu dawne tradycje Majów. Wydobyciem zajmuje się miejscowa ludność, która nie dopuszcza obcych do złóż bursztynu, uznając go za dar bogów im tylko przynależny. Skala wydobycia jest zupełnie nieznana. Metody pracy wydobywcze są identyczne jak w Dominikanie, ponieważ bursztyn w Chiapas zalega w podobnych warunkach geologicznych.
Tutejsze wyroby nie trafiają na eksport, a okazy w stanie surowym wywożone są jedynie sporadycznie. Do Europy docierają przeważnie duże bryły nawet o masie jednostkowej do 2 kg . Ich cena jest około 2 razy wyższa niż takich samych brył sukcynitu i dochodzi do 5 euro za 1 gram przy bryłach większych 1 000 g.

Właściwości bursztynu meksykańskiego są prawie identyczne z dominikańskim, z tym że jego gama barwna jest ciemniejsza. Co prawda zaczyna się podobnie jak w Dominikanie od jasnożółtej i jasnozielonkawej, lecz ma duży udział brył w kolorze czerwonym, a nawet pąsowym z charakterystyczną zielonawą fluorescencją. Odmiany czerwone powstały zapewne wskutek wygrzewania w skałach na terenie aktywnym wulkanicznie i sejsmicznie.


Birmit - bursztyn z Birmy
Birmit, pochodzący z północnej Birmy i krajów sąsiednich, jako tworzywo artystyczne był od dawna popularny w Chinach. Po skolonizowaniu Birmy przez Brytyjczyków wyroby z birmitu dotarły także do Europy, aczkolwiek nie w skali znaczącej. Jako wykonane z nieznanego wcześniej materiału wzbudziły zainteresowanie naukowe. Już latach 10. i 20. XIX wieku T.D.A. Cockerell napisał szereg prac na temat bryłek bursztynu birmańskiego, podarowanych później londyńskiemu Muzeum Przyrodniczemu. Największa bryła birmitu w zbiorach tego muzeum została zakupiona w 1860 r. w Kantonie (obecnie Guangzhou) w Chinach.

Birmit jest żywicą kredową, bardzo starą, liczącą około 100 milionów lat. Jej właściwości obróbcze i walory wizualne ustępują wyraźnie sukcynitowi. Nie mniej jednak na początku XX wieku prowadzono wydobycie i przetwórstwo birmitu na dość szeroką skalę, głównie do wykorzystania jako materiału rzeźbiarskiego (ca 40 ton). Dość szybko jednak został wyparty przez dostawy sukcynitu do Azji z firmy królewieckiej "Stantien & Becker". Dlatego nawet rzeźby kultowe, na przykład posążki Buddy sprzed stu lat są najczęściej wykonane z bursztynu bałtyckiego.Dzisiaj oferta sprzedaży rzeźb z birmitu musi być każdorazowo poświadczona indywidualnym świadectwem badania, również wtedy, gdy cechy stylowe i treść wskazują na pochodzenie z Birmy. Brak jest danych o aktualnym wydobyciu birmitu i jego przetwórstwie, a tym samym o cenach.

Symetyt - bursztyn sycylijski
Symetyt jest od czasów antycznych i zawsze był ceniony bardzo wysoko. W wiekach XVI i XVII jego cenę określano jako równą cenie diamentów. Pochodzi ze złóż w centrum Sycylii, skąd jest wymywany przez górskie rzeki, a szczególnie Simeto, uchodzącą do morza na wschodnim wybrzeżu Sycylii w pobliżu Katanii. Od dawna był zbierany po gwałtownych ulewach na brzegach tej rzeki a szczególnie na mierzei przy jej ujściu. Zbiór symetytu był jednak znikomy i nigdy nie pokrywał potrzeb choćby tylko bogatych kolekcjonerów.

Sycylijscy wytwórcy ozdób importowali sukcynit, który, jak wiadomo, daje się spreparować na charakterystyczny dla symetytu kolor czerwonego wina falerneńskiego.
Symetyt ma doskonałe właściwości obróbcze i urodę nie ustępującą sukcynitowi, a wyroby z niego są trwałe. Niestety spotykane jedynie w nielicznych muzeach. W kilku odmianach symetytu występuje zjawisko fluorescencji, które po pewnym czasie ekspozycji okazów i wyrobów zanika i w efekcie żywica ta upodabnia się do sukcynitu.
W Polsce przez 40 powojennych lat salony "Desy" sprzedawały naszyjniki w charakterystycznym kolorze wiśniowym jako wykonane z bursztynu sycylijskiego, a w rzeczy samej z namiastki zwanej galalitem. Proceder ten nie wygasł jeszcze całkowicie.


Bursztyn japoński
Bursztyn ten występuje na wszystkich głównych wyspach Japonii, od Hokkaido na północy do Kusiu na południu, na dystansie ponad 2 800 km . Od dawna głównym, a obecnie jedynym źródłem wydobycia, jest kopalnia w Kudzi na wybrzeżu Pacyfiku w północno-wschodniej części wyspy Honsiu.
W latach 1937 i 1938 wydobywano w Kudzi po 13 ton bursztynu. Z okresu międzywojennego zachowały się dwie wielkie bryły: o masie 19,875 kg i 16 kg . Zachowały się zapiski o wydobyciu w roku 1905 ogromnych brył o masie 45 kg i 60 kg , lecz same bryły zaginęły.
Gama barwna bursztynu japońskiego zawiera liczne odmiany od zielonego do czarnego. Występują też odmiany pasiaste na podobieństwo agatu. Bursztyn japoński wydziela specyficzny zapach, podobny do kamfory. Od wieków był i jest obecnie wykorzystywany do wytwarzania ozdób stroju i ciała, jak również przedmiotów kultowych.

Japonia jest obecnie jednym z nielicznych krajów, gdzie odbywa się przemysłowe przetwórstwo bursztynu, zdominowane przez spółkę akcyjną Belouna. Spółka ta ze względów ekonomicznych (wysoki koszt robót w skałach) bardzo ograniczyła eksploatację złóż na stokach góry Kudzi. Surowiec z tego źródła zużywa w całości do własnego przetwórstwa i nie oferuje go na eksport. Bursztyn miejscowy zaspokaja jedynie 10% potrzeb przetwórczych Belouny, a właściwa gospodarka oparta jest o dostawy sukcynitu z kopalni w Jantarnym na Sambii w ilości 2-3 tony rocznie.
Wyroby japońskie z sukcynitu i bursztynu z Kudzi są sprzedawane prawie wyłącznie na rynku krajowym i do niego są dostosowane pod względem funkcji i wzornictwa. Jedynym zagranicznym miejscem sprzedaży jest galeria w Pałacu Katarzyny w Carskim Siole, na zasadzie rewanżu za dostawy surowca z Rosji.


Cedaryt
Cedaryt jest jedną ze starszych żywic kopalnych, ale na rynku zupełną nowością. Do niedawna opisywany był jako nieprzydatny do przetwórstwa. W samej rzeczy jego podatność na różne sposoby obróbki (piłowanie, szlifowanie, frezowanie, toczenie i polerowanie) dorównuje sukcynitowi. Cechą ujemną jest drobna granulacja bryłek i okruchów zbieranych na brzegach jezior i rzek w kanadyjskiej prowincji Manitoba i stanie Winnipeg w USA. Nie prowadzi się dotąd wydobycia z podziemnych nagromadzeń i z racji nikłej podaży cedaryt nie ma jeszcze znaczenia rynkowego ani powszechnie akceptowanej ceny. Jest to jednak materiał przyszłości. Nazwę swą zawdzięcza występowaniu nad jeziorem Cedar w Manitobie.

 

Użyteczne żywice kopalne mało znane lub o znaczeniu lokalnym

Oprócz żywic kopalnych przedstawionych powyżej istnie cały szereg innych, które także zużywane są w produkcji jubilerskiej lub artystycznej.
Dzisiaj w dobie powszechnej praktyki prażenia sukcynitu z kopalń w celu wyklarowania i ujednolicenia materiału do przetwórstwa do autoklawów trafiają nierozpoznane żywice towarzyszące sukcynitowi w złożach, a są to przede wszystkim: sukcyno-gedanit, gedanit, glessyt i inne. Nie mają one wskutek tego osobnej pozycji w towaroznawstwie. Warto jednak zdawać sobie sprawę, iż ich wartość naukowa jest znaczna i zasługująca na odpowiednie wyczulenie przy selekcji urobku kopań, jak ihttp://www.amberchamber.org/administrator/index.php?option=com_k2&view=item&cid=590 przy zakwalifikowaniu do operacji przetwórczych, a szczególnie prażenia w autoklawach wywołującego nieodwracalne zmiany.
Na rynku współczesnym nie oferuje się wyrobów z rumenitu, choć jeszcze przed stu laty ta piękna żywica kopalna, występująca nie tylko w południowej części Karpat (przetwarzana na ozdoby w kilku regionach Rumuni) była dość modna. Rumenit występuje w wielu odległych od siebie miejscach, na przykład w Azerbejdżanie i na Sachalinie, i ma szanse powrócić kiedyś do łask odbiorców. Podobnie zresztą jak inne ciekawe a obecnie zaniedbane żywice kopalne.


Wiesław Gierłowski

Jest najstarszym gdańskim bursztynnikiem - w zawodzie pracuje od 1957. Od roku 1972 do dziś prowadzi własną, jednoosobową pracownię konserwacji zabytków i artystycznego bursztynnictwa w Zalesiu koło Tucholi. Jego prace znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych i były nagradzane w licznych konkursach.
Wiesław Gierłowski jest założycielem i pierwszym prezesem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Bursztynników w Polsce, obecnie przewodniczy komisji naukowo-informacyjnej tego stowarzyszenia. Od chwili powołania w czerwcu 2006 r. do marca 2008 sprawował urząd pierwszego przewodniczącego Światowej Rady Bursztynu, utworzonej przez wybitne postaci w dziedzinie naukowych badań bursztynu, twórców dzieł artystycznych i przedstawicieli najważniejszych stowarzyszeń w światowym bursztynnictwie. Wykonuje też w praktyce wszystkie ekspertyzy na zlecenie polskich sądów oraz służby fiskalnej i celnej, a także na zlecenie kupców zagranicznych.
Wiesław Gierłowski jest autorem ponad 1000 publikacji naukowych i publicystycznych. W latach 1987-90 redagował dział bursztynowy w czasopiśmie "Złotnik-Zegarmistrz", a w latach 1997 - 2004 w kwartalniku "Polski Jubiler". Stale współpracuje z czasopismami fachowymi w dziedzinie złotnictwa. Organizuje seminaria naukowe o bursztynie towarzyszące Międzynarodowym Targom Bursztynu, Biżuterii i Kamieni Jubilerskich Amberif w Gdańsku.
Za ogromne zasługi dla bursztynnictwa Stowarzyszenie Bursztynników przyznało mu w 2000 roku tytuł Bursztynnika Stulecia.

Email Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Skomentuj