Bursztynowa Komnata w carskich pałacach

Napisał 
Oceń ten artykuł
(10 głosów)
Widok ściany północnej Bursztynowej Komnaty z roku 1937 Widok ściany północnej Bursztynowej Komnaty z roku 1937
Bursztynowa Komnata pozostaje w dziedzinie bursztynnictwa najsłynniejszym dziełem sztuki wszech czasów, choć od sierpnia 1944 roku, kiedy na zamku królewieckim zapakowano ją w szczelne skrzynie, a następnie wywieziono w nieznane miejsce, nikt z żyjących dziś ludzi nie miał możliwości jej oglądać.

Z racji wieku i długotrwałej współpracy z zespołem rosyjskich specjalistów rekonstruujących wystrój komnaty w Carskim Siole miałem możność spotykać się z ostatnim kuratorem Bursztynowej Komnaty Anatolem Kuczumowem. Pełnił on tę funkcję jeszcze od czasów carskich (od roku 1916) aż do wkroczenia Niemców w dniu 17 września 1941 r., czyli przez 25 lat. Mimo codziennego kontaktu z niezwykłym dziełem nie tylko nie straciło ono w jego oczach nic ze swej siły oddziaływania, lecz przeciwnie: przepełniło go fascynacją i umiłowaniem najdrobniejszych detali wielkiej kompozycji. Zapewne część tej fascynacji udzieliła się i mnie. Przedstawiając to dzieło w tekście pisanym skrótowo i z racji niewielu źródeł ikonograficznych skąpo ilustrowanym, nie mam szans na przekazanie całego uroku Komnaty i z konieczności operować muszę dość sucho przedstawionymi faktami.

Przybycie daru z Berlina

Osnową finalnej kompozycji stały się elementy wystroju bursztynowego gabinetu króla Prus Fryderyka I w tak zwanym Pałacu Miejskim w Berlinie (patrz: Bursztynowy gabinet króla Fryderyka I) podarowane carowi Piotrowi I. Ich powierzchnia wynosiła łącznie 71,7 m 2 , stanowiąc 83,4% z całej, mierzącej 86,12 m 2 bursztynowej dekoracji ścian w przyszłej Komnacie.

Ogromna większość tych elementów ( 68,5 m 2 ) została wykonana w Berlinie według projektu gdańszczanina Andreasa Schlütera przez mistrzów bursztynników także wywodzących się z Gdańska (Gottfrieda Wolframa, Gottfrieda Turaua i Ernsta Schachta). Pozostałą część stanowiły wcześniejsze 3 ramy do luster ( 3,2 m 2 )

Po otrzymaniu daru car pojechał w dalszą podróż do Paryża i dlatego po przywiezieniu do Petersburga przesyłkę kontrolował kompan cara z lat młodzieńczych, aktualny generał-gubernator, książę Aleksander Mienszykow. W raporcie z dnia 5 lipca 1717 r. doniósł carowi przebywającemu w Paryżu: "Gabinet bursztynowy podarowany Waszej Wysokości przez króla pruskiego przejrzałem i zdecydowałem pozostawić w skrzyniach, w których go przywieziono. (...) Jest w nim niewiele, a właściwie zupełnie mało uszkodzeń. Niektóre malutkie kawałeczki powypadały, ale można je przykleić, a te co zaginęły, można uzupełnić. To naprawdę niezwykłe dzieło, jakiego w całym świecie nie spotkałem".

Dekoracja gabinetu nie była jednak całkowicie ukończona wskutek nagłego przerwania prac po śmierci króla Fryderyka I. Brakowało na przykład części pilastrów do połączenia wielkich panneaux, a także gzymsu zamykającego całość. Na miejscu w Petersburgu nie było natomiast bursztynu ani mistrzów zdolnych do uzupełnienia braków. Dlatego też zawartość skrzyń, w tym piękne i wielkie jak żagle płyciny (370 x 188 cm ) w liczbie 8 sztuk, musiały w nich pozostać nieeksponowane przez długie lata.

Do końca swego życia Piotr I nie podjął decyzji o sposobie wykorzystania uzyskanego skarbu. Nie zajmowała się nim także żona Piotra, Katarzyna I, panująca w latach 1725-1727, i syn Piotr II zasiadający na carskim tronie w latach 1727-1730. Dopiero po objęciu władzy imperatorskiej przez córkę Piotra I, carycę Elżbietę I, podjęto pierwsze próby wykorzystania bursztynowego skarbu w kolejnych rezydencjach carskich w rozbudowywanej stolicy nad Newą.

Bursztynowa aranżacja w petersburskim Pałacu Zimowym

Praktyczne wykorzystanie bursztynowych tablic do stałej aranżacji pomieszczeń zaczyna się w roku 1743. Już 3 stycznia tego roku caryca poleca przenieść je do nowowzniesionego Pałacu Zimowego (trzeciego) autorstwa Francesco B. Rastrellego. W tym momencie pojawia się także drugi włoski mistrz, również przez wiele lat towarzyszący dalszym przekształceniom bursztynowego gabinetu w Bursztynową Komnatę: był to Aleksander Martelli, konserwator zabytków i sztukator, stale pracujący w Petersburgu dla dworu carskiego. Rozpoznał on i w znacznym stopniu opanował techniki obróbki bursztynu, zasady montażu większych konstrukcji bursztynowych i opracował receptury spoiw żywiczno-woskowych, podobnych do stosowanych przez mistrzów gdańskich. Dzięki temu trwale przykleił odpadłe detale, a nawet uzupełnił część małych fragmentów. W umowie zawartej 11 lutego 1743 r. Martelli zobowiązał się ponadto do zmontowania całego wystroju we wskazanej komnacie Pałacu Zimowego. Zadziwia niska kwota honorarium za całość prac - 600 rubli.

Projekt aranżacji opracował późniejszy autor Bursztynowej Komnaty Francesco Bartolomeo Rastrelli. Brakujące do powiązania dekoracji pilastry - według pomysłu Schlütera czysto bursztynowe z grawerunkami i reliefem - ze względu na brak wykonawców Rastrelli musiał zastąpić zwierciadlanymi w złoconych, snycerskich obramieniach. Projekt w tej kwestii przedstawił samej carycy Elżbiecie i uzyskał jej własnoręczny podpis. W praktyce okazało się, że żadna z rosyjskich hut szkła nie zdołała wykonać zwierciadeł dobrej jakości i w znacznych wymiarach, odpowiadających wysokości dekoracji ( 370 cm ). Nie od razu udało się znaleźć producenta zagranicznego; po nieudanych próbach w Niemczech i Anglii zamówienie wykonała w końcu firma francuska wskazana przez snycerza, Francuza Michela, który wykonywał do nich ramy. Nastąpiło to w grudniu 1745 r., tj. po prawie trzech latach od rozpoczęcia prac w Pałacu Zimowym.

Nieco wcześniej Elżbieta I otrzymała wspaniały dar od króla Prus Fryderyka II, także warunkujący skompletowanie wystroju. Była to czwarta bursztynowa rama przewidziana projektem Schlütera, lecz wcześniej niewykonana. Ramę przygotowywano w tajemnicy przed władczynią, chcąc sprawić jej przyjemną niespodziankę. Królewieccy mistrzowie odrzucili nadesłany z Petersburga projekt i wykonali ramę w nowym stylu rokokowym, według projektu Antona Reicha. Wykonawcami byli mistrzowie z Królewca: Johann Berngard, Friedrich Welpendorf i Jacob Sur. W przeciwieństwie do trzech ram wcześniejszych o tematyce biblijnej w obiekcie z Królewca przedstawiona była sława i potęga militarna Rosji: pod cesarską koroną rozmieszczono panoplia skomponowane z mieczy, halabard, strzelb, armat i beczek prochu.

Od tego czasu Bursztynowy Gabinet w Pałacu Zimowym, oficjalnej siedzibie władców Rosji, spełniał funkcje reprezentacyjne. Ostatnią delegacją, którą w nim gościła, była grupa dyplomatów polsko-saskich pod przewodnictwem hrabiego Funka. Wizyta miała miejsce w dniu 8 stycznia 1755 r. Kilka miesięcy później (w sierpniu 1755) gabinet rozebrano i na polecenie carycy Elżbiety przeniesiono (dosłownie na plecach kompanii żołnierzy) do Carskiego Sioła na odległość 25 km.

Bursztynowa Komnata w Carskim Siole

Carskie Sioło było jedną z satelitarnych, wobec stołecznego Sankt Petersburga, rezydencji carskiej rodziny Romanowów. Ten wielki zespół pałacowo-parkowy zaczęto budować wkrótce po przeniesieniu stolicy imperium rosyjskiego nad Newę z równym rozmachem jak budowle stołeczne. Wśród wielu obiektów Carskiego Sioła (pałaców, dworków, chińskiej wioski, tureckiej łaźni i innych egzotycznych aranżacji) Wielki Pałac Letni carów wyróżniał się skalą i funkcją.

Elżbieta I, wciąż niezadowolona z projektów tego pałacu, zwolniła kolejno kilku architektów, aż u progu lat 50. XVIII wieku zadania tego podjął się Rastrelii. Był on także autorem aranżacji wnętrz pałacu, w tym Bursztynowej Komnaty zlokalizowanej w amfiladzie na reprezentacyjnym I piętrze, blisko największej w ówczesnej Rosji sali balowej.

Komnata w Carskim Siole była znacznie większa niż gabinety w Berlinie i Petersburgu. W rzucie poziomym był to kwadrat o boku 10 metrów , a wysokość kondygnacji 7,8 metra równała się trzem dzisiejszym pomieszczeniom mieszkalnym. Jak łatwo wyliczyć, całkowita powierzchnia ścian tej komnaty wynosiła 312 m 2 , a Rastrelli do jej dekoracji dysponował elementami bursztynowej kompozycji mierzącymi 74 m 2 (łącznie z czwartą ramą z Królewca), czyli zaledwie 23,7% ogółu powierzchni. Mimo tej dysproporcji zdołał stworzyć wrażenie dominacji bursztynu we wnętrzu komnaty.

Osiągnął to dzięki kilku zdecydowanym zabiegom kompozycyjnym:

- na filarach ściany zewnętrznej, przeprutej od posadzki do plafonu trzema wielkimi oknami, rozmieścił zwierciadła odbijające bursztynową dekorację wnętrza;
- fragmenty ścian bocznych w ciągu drzwi amfiladowych ozdobił bogatymi, złoconymi kompozycjami snycerskimi;
- układ ośmiu wielkich płycin w środkowej strefie ścian rozsunął podwojonymi zwierciadlanymi pilastrami;
- nad strefą bursztynową, złożoną z metrowego cokołu i 370 cm głównych panneaux, dodał mocno wyładowany gzyms ze złoconego profilu drewnianego i ustawił na nim ażurową dekorację snycerską z płaskorzeźb i rzeźb figuralnych pokrytą złotem płatkowym;
- za dekoracją snycerską, celowo rozmieszczoną bardzo wysoko ( 5 metrów od posadzki) i częściowo, dla widza patrzącego z dołu, przesłaniającą górną część ścian, wykonano malowaną olejno na płótnie imitację mozaiki bursztynowej. Autorem 30-metrowego pasa malarskiego o szerokości 270 cm i obiegającego 3 ściany komnaty był Iwan Bielskij;
- nad wszystkimi drzwiami Rastrelli dodał imponujące supraporty wykonane w technice głębokiego reliefu ze złoceniem płatkowym - dawało to wrażenie naturalnego podwyższenia otworów drzwiowych, a nie niedostatku bursztynów;
- bazy lustrzanych pilastrów w cokole, do których brak było płycin bursztynowych, ozdobiono dekoracją malarską imitującą bursztyny.


Rastrelli zadbał też o uzupełnienie aranżacji o nowe atrakcyjne i kosztowne elementy:

- komnata uzyskała wielobarwną posadzkę z egzotycznych gatunków drewna i monumentalną scenę malarską na plafonie "Triumf mądrości nad rozkoszą";
- ważnym elementem kompozycyjnym okazały się francuskie złocone brązy (kinkiety i żyrandole), które stworzyły system oświetlenia podnoszący urodę bursztynu.

Wiosną roku 1756 caryca Elżbieta mogła już podziwiać Bursztynową Komnatę w całym pięknie i przepychu, jakimi obdarzył ją talent Rastrellego. Wiele szczegółów wymagało jednak dopracowania, a nawet wymiany na autentyczne prace bursztynowe zamiast ich malarskiej iluzji.

Około roku 1765, już za panowania carycy Katarzyny II, w komnacie zgromadzono znaczną liczbę mebli i przedmiotów dekoracyjnych czysto bursztynowych lub oklejanych bursztynowymi płytkami. Zgromadzono tu zabytkowe szkatuły, ołtarzyki, pasyjki, szachy, naczynia, świeczniki i wiele innych przedmiotów uzyskanych wcześniej jako dary lub rekwizycje z obszarów okupowanych przez armię rosyjską (w tym z Polski, a szczególnie z Gdańska). Meble, a wśród nich wielki stół na 12 osób z bursztynową intarsją, wykonywała utworzona na miejscu w Carskim Siole duża pracownia bursztynowa (do 200 osób) pod kierunkiem Friedricha Roggenbucke, mistrza królewieckiego, a później jego syna Johanna.

Wypełnienie komnaty mnóstwem przedmiotów z bursztynu, których widok wielokrotnie powtarzał się w pilastrowych zwierciadłach, potęgowało wrażenie obfitości i wszechobecności bursztynu. Niestety, żaden z mebli wykonanych w Carskim Siole nie wytrzymał próby czasu - nie istniały już w połowie XIX wieku. Przy ich wykonywaniu nie uwzględniono różnic kurczliwości drewna i bursztynu w warunkach zmian temperatury i względnej wilgotności. A komnata użytkowana była sporadycznie podczas carskich odwiedzin i tylko wtedy ogrzewano ją usilnie.

Do końca XVIII wieku wystrój Bursztynowej Komnaty stale wzbogacano, aż w końcu stała się wspaniałym zbiorem dzieł sztuki od baroku poprzez rokoko do klasycyzmu. Nie sposób wymienić setek uzupełnień, lecz także nie można pominąć specyficznego i charakterystycznego daru cesarzowej Austrii Marii Teresy w postaci czterech mozaik z kamieni półszlachetnych. Były to niewielkie obrazy - alegorie 5 zmysłów (dotyk i powonienie na jednej kompozycji - jedyny fragment dekoracji ocalały po wojnie), wykonane we Florencji wg kartonów Giuseppe Zocchi'ego w technice zwanej "pietra dura".

W ciągu wieku XIX i początku XX stan wystroju Bursztynowej Komnaty pogarszał się. Ruchome bursztynowe wyposażenie przeniesiono z niej do innych sal pałacu (który w roku 1910 otrzymał imię Katarzyny I), wystrój ścian miał być przewieziony w roku 1912 do Gdańska w celu wykonania gruntownej konserwacji w firmie "Moritz Stumpf & Sohn". Na przeszkodzie stanął wybuch I wojny światowej.

Po rewolucji 1917 roku gruntowniejszej konserwacji nie podjęto, a jedynie od czasu do czasu przyklejano rozmaitymi spoiwami odpadające z płycin ściennych elementy. Wnętrze już puste, z monumentem konnym Fryderyka II,króla Prus, na środku komnaty pozostawiono bez zmian w aranżacji przedrewolucyjnej.

Komnata była niedostępna dla większej liczby zwiedzających i w sumie niewiele osób mogło ją oglądać zarówno za carów, jak i Związku Radzieckiego.

Zaledwie w 87 dni po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w roku 1941 Wehrmacht zdołał dotrzeć do Carskiego Sioła i natychmiast przystąpić do odarcia ścian Bursztynowej Komnaty z pozostawionej przez Rosjan dekoracji. Niemieccy saperzy zrobili to w ciągu 36 godzin od wkroczenia do pałacu, pozostawiając na posadzce jedynie kilkadziesiąt odłamków kompozycji.

Wiesław Gierłowski

Jest najstarszym gdańskim bursztynnikiem - w zawodzie pracuje od 1957. Od roku 1972 do dziś prowadzi własną, jednoosobową pracownię konserwacji zabytków i artystycznego bursztynnictwa w Zalesiu koło Tucholi. Jego prace znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych i były nagradzane w licznych konkursach.
Wiesław Gierłowski jest założycielem i pierwszym prezesem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Bursztynników w Polsce, obecnie przewodniczy komisji naukowo-informacyjnej tego stowarzyszenia. Od chwili powołania w czerwcu 2006 r. do marca 2008 sprawował urząd pierwszego przewodniczącego Światowej Rady Bursztynu, utworzonej przez wybitne postaci w dziedzinie naukowych badań bursztynu, twórców dzieł artystycznych i przedstawicieli najważniejszych stowarzyszeń w światowym bursztynnictwie. Wykonuje też w praktyce wszystkie ekspertyzy na zlecenie polskich sądów oraz służby fiskalnej i celnej, a także na zlecenie kupców zagranicznych.
Wiesław Gierłowski jest autorem ponad 1000 publikacji naukowych i publicystycznych. W latach 1987-90 redagował dział bursztynowy w czasopiśmie "Złotnik-Zegarmistrz", a w latach 1997 - 2004 w kwartalniku "Polski Jubiler". Stale współpracuje z czasopismami fachowymi w dziedzinie złotnictwa. Organizuje seminaria naukowe o bursztynie towarzyszące Międzynarodowym Targom Bursztynu, Biżuterii i Kamieni Jubilerskich Amberif w Gdańsku.
Za ogromne zasługi dla bursztynnictwa Stowarzyszenie Bursztynników przyznało mu w 2000 roku tytuł Bursztynnika Stulecia.

Email Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Skomentuj