Małgorzata Kalińska

Jedna z dwóch reprezentantek polskiej młodej sceny złotniczej w ramach forum Brand New – New Brand na targach inhorgenta w Monachium. Zaprezentuje tam zupełnie nowe prace będące kontynuacją cyklu „Foliówki” – biżuterii wykonanej z pociętych torebek foliowych oprawionych w srebro. Skąd taki nietypowy pomysł? „Zainspirował mnie temat wszechobecnych śmieci i postanowiłam je choć trochę ‘ujarzmić’” – wyjaśnia Małgorzata Kalińska. W torebkach foliowych dostrzegła potencjał biżuteryjny ze względu na ich ciekawą strukturę i fakturę, jak również dwoistą naturę: „Są bardzo trwałe – potrzeba ponad 200 lat, by się naturalnie rozłożyły, a przy tym tak łatwo się niszczą w obróbce” – zauważa autorka.

Projektantka nie tylko „ujarzmiła” torebki foliowe, ale także poprzez nadaną im formę jubilerską stworzyła ich przeciwieństwo: coś, co pierwotnie było tylko śmieciem, w „nowym życiu” jako ozdoba kojarzy się z czystością i delikatnością. „Zależało mi na sprowadzeniu foliówek do formy uporządkowanej, a jednocześnie czystej i łagodnej” – mówi Małgorzata Kalińska. Dla podkreślenia tego efektu świadomie rezygnuje z wprowadzenia kolorów – pierwotnie na kolekcję składała się jedynie biżuteria w białym kolorze, nowością jest kolor czarny.

„Ujarzmianie” nietypowych materiałów i eksperymentowanie z nimi to jej pasja. „Nie czuję żadnych ograniczeń oprócz materiałowo-warsztatowych, ale i z nimi staram się sobie radzić, stawiając sobie coraz to nowe wyzwania” – mówi. Jej realizacje można podzielić na dwa nurty: komercyjny i artystyczny. Obydwa się przenikają, ale to ten drugi daje „swobodę twórczą”, będąc nierzadko inspiracją do tworzenia projektów komercyjnych.