niedziela, 03 lutego 2008 13:05

Kropla drąży kamień - rozmowa z Pawłem Adamowiczem

Napisała 
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz opowiada o dotychczasowych osiągnięciach oraz inicjatywach planowanych na 2008 rok podejmowanych z myślą o promocji Gdańska jako Światowej Stolicy Bursztynu.

Jest to już Pana trzecia kadencja – dlaczego dopiero pod koniec drugiej zainteresował się Pan problemami branży bursztynniczej?

Paweł Adamowicz: Pierwsza kadencja jest zawsze najtrudniejsza i nierzadko też najsłabsza. Pamiętajmy również, że prezydent był w tamtym czasie niejako zakładnikiem Rady Miasta, ponieważ on i członkowie zarządu miasta byli przez nią powoływani. Sprawy bursztynowe już wtedy mnie zajmowały, jednak nie zostały podjęte systematyczne działania.
W czasie mojej drugiej kadencji powstał dokument o strategii bursztynu, kilkakrotnie był ogłaszany konkurs na pełnomocnika do spraw bursztynu, ale nie udało się wyłonić odpowiedniego kandydata. A nie wystarczy, aby prezydent miał dobry pomysł, musi mieć jeszcze ludzi, którzy będą go realizować. Wcześniejszy pełnomocnik nie radził sobie z tym zadaniem, dopiero pojawienie się na tym stanowisku Roberta Pytlosa z końcem 2006 roku umożliwiło podejmowanie konkretnych inicjatyw. Powiedziałbym więc, że już cała moja druga kadencja służyła realizacji konkretnych planów bursztynowych.

Jakie są plany na 2008 rok, jeśli chodzi o promocję bursztynu i wspieranie branży?
Przede wszystkim został stworzony plan pracy dla Lidii Popiel jako Ambasadora Bursztynu, obejmujący w pierwszym kwartale m.in. spotkania z uczniami ze szkół w Gdańsku i Wieluniu oraz spotkanie z żonami ambasadorów w Warszawie. We współpracy z Polskim Szlakiem Bursztynowym planujemy zwołanie w Gdańsku w maju 2008 Forum Miast Szlaku Bursztynowego, do udziału w którym zostali zaproszeni przedstawiciele kilkunastu miast i gmin leżących na historycznym szlaku bursztynowym. Ma ono służyć wymianie doświadczeń w zakresie wykorzystania Szlaku Bursztynowego do promocji miast oraz skoordynowaniu działań w tym zakresie. W pierwszym spotkaniu mają uczestniczyć przedstawiciele z Polski, do kolejnych będziemy chcieli zapraszać uczestników z Austrii, Czech i Włoch.
Kolejne bardzo ważne zadanie dotyczy nowej lokalizacji Muzeum Bursztynu. Miejscem tym ma być Wyspa Spichrzów, ale już dziś wiadomo, że ta inwestycja będzie bardzo kosztowna. Dlatego w ramach poszukiwania inwestora na zagospodarowanie północnej części Wyspy Spichrzów postawiliśmy warunek, że w zamian za udostępnienie gruntów inwestor miałby wybudować – w pewnym zakresie oczywiście – budynek muzeum. Jest to przedsięwzięcie obliczone na wiele lat, jednak mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zostanie wyłoniony inwestor oraz powstanie projekt scenariusza tej wystawy. Warto dodać, że w ubiegłym roku projekt ten uzyskał wstępną obietnicę Ministerstwa Rozwoju Regionalnego dofinansowania w ramach rozwoju atrakcji turystycznych na Euro 2012.
W dalszym ciągu będziemy uczestniczyć w działaniach związanych z klastrem Gdańska Delta Bursztynu oraz inicjować i koordynować działania instytucji wspierających jego rozwój, czyli Centrum Certyfikacji Bursztynu i Laboratorium Bursztynu. W maju planowane jest także powołanie biura klastra, które będzie pełnić funkcję biura handlu zagranicznego i promocji bursztynu w kraju i na świecie.
Inne, nie mniej ważne zadania to dalsze działania związane z wydobyciem bursztynu, wsparcie dla Światowej Rady Bursztynu poprzez m.in. budowę jej strony internetowej. Jej najbliższe posiedzenie odbędzie się podczas targów Amberif w Gdańsku w marcu br.
To tylko pewien wycinek działań; każde z nich oznacza setki rozmów, spotkań i oczywiście niemałe pieniądze. Większość z nich w normalnych warunkach należy do zadań organizacji branżowych, natomiast w polskich warunkach potrzebne jest jak widać silne wsparcie ze strony miasta – taki trochę absolutyzm oświecony.

Kiedy możemy się spodziewać ogłoszenia kolejnych przetargów na działki gminne pod poszukiwanie bursztynu?
W lutym będzie ogłoszony drugi przetarg. Zaoferujemy działki nie tylko na Przeróbce i na Stogach, ale także na Rudnikach – takie zgłosili nam sami bursztynnicy. Rozważamy udostępnienie ok. 50 hektarów terenów, gdzie ma być wybudowane Centrum Logistyczne. Obecnie trwają analizy i niebawem zostanie podjęta decyzja, czy zostaną one udostępnione przez miasto czy też już przez inwestora. Pewnym jest jednak, że budowa nie zostanie rozpoczęta bez uprzedniego rozpoznania terenu. Udostępnienie działek planuje również wójt gminy Sztutowo, który chce skorzystać z naszego know-how w tym zakresie.

Czy da się określić, ile miasto wydaje na promocję bursztynu i ile na nim zarabia?
W tym roku po raz pierwszy z budżetu miasta został wyodrębniony specjalny „bursztynowy” budżet w wysokości blisko 500.000 zł. Znaczna jego część zostanie przeznaczona na badania i analizy wykonalności Centrum Bursztynu i Centrum Certyfikacji Bursztynu. Jeśli zaś chodzi o przychody, to czerpiemy je tylko z dzierżawy działek przeznaczonych pod poszukiwanie i wydobycie bursztynu. Z udostępnionych od listopada 2007 do października 2008 roku spodziewamy się uzyskać ok. 270.000 zł. Jeśli uda nam się wystawić na przetarg kolejne działki o powierzchni 70 hektarów po minimalnej stawce, to będą to przychody rzędu 500-800.000 zł. Ale sumy te i tak w efekcie końcowym są przeznaczane na budowę i umacnianie marki Gdańska jako Światowej Stolicy Bursztynu.

Elementem promocji mogłaby być także Amber Arena – czy ta nazwa dla stadionu, który ma być gotowy na Euro 2012, została zaakceptowana?
Dyskusje na ten temat trwają, jednak z całą pewnością mogę powiedzieć, że nazwa stadionu będzie komercjalizowana, czyli do niezdefiniowanej dotychczas nazwy własnej będzie dodana nazwa sponsora. Oferty złożyło kilka firm, m.in. Grupa Lotos, i są one konsultowane ze specjalistami. Najważniejsze będą tutaj na pewno pozytywne skojarzenia i musi to być także element budowy marki miasta.

Przy okazji następne pytanie o kolejną ważną dla miasta i branży bursztynniczej inwestycję, czyli nową, docelową już halę targową w Gdańsku – czy i kiedy możemy się jej spodziewać?
Niewątpliwie jest to jeden z celów priorytetowych. Obecnie prowadzone są analizy finansowe tego przedsięwzięcia, w którym brane są pod uwagę różne opcje oraz lokalizacje.

Czy miasto jako udziałowiec portu ma wpływ na to, co się będzie działo z terenami portowymi przeznaczonymi pod inwestycje?
Pamiętajmy, że najtrudniejsze jest skoordynowanie działań poszukiwawczo-wydobywczych z inwestycjami. Niestety, nie istnieje prawo nakazujące przebadanie terenu, zanim rozpoczęta zostanie budowa. Z drugiej strony rozumiem też inwestorów, którzy obawiają się sytuacji, w której ten bursztyn rzeczywiście zostanie znaleziony, i związanego z tym ryzyka dla ich inwestycji. Nic dziwnego, że wszyscy starają się unikać tego tematu i podejmowania decyzji. Niemniej jednak w ostatnim czasie ta „bursztynowa” świadomość została w jakimś stopniu rozbudzona. I tak w Porcie Gdańskim jest gotowość udostępnienia pewnych działek pod poszukiwanie bursztynu przed planowanymi za kilka lat inwestycjami. Przedstawiciel Portu Elbląskiego sam zaproponował, aby wpisać poszukiwanie bursztynu w proces inwestycyjny przed planowanym przekopem Mierzei Wiślanej.
Wygląda na to, że zarządzenie z dnia 7 lipca 2007 roku dotyczące zasad udostępniania gruntów miejskich pod poszukiwanie i pozyskiwanie bursztynu wiele zmieniło w ludzkiej mentalności. Do urzędu miasta zgłaszają się też tzw. kopacze, którzy sami wskazują działki, wierząc, że polityka miasta rzeczywiście zmienia się na lepsze. Z drugiej strony również urzędnicy przełamali swój opór i niezrozumienie roli bursztynu w tym rejonie.

Czy miasto prowadzi rozmowy z Pracownią Konserwacji Zabytków, która jest właścicielem północnego cypla wyspy Spichrzów? Byłoby to znacznie lepsze miejsce na nową siedzibę Muzeum Bursztynu.

Najważniejszym celem jest powstanie Muzeum Bursztynu, a czy to będzie na cyplu, czy trochę dalej, to już nie ma aż takiego znaczenia. PKZ-ety są gotowe szukać z miastem takich rozwiązań, aby działki stały się częścią zagospodarowania terenu. Wykazują wolę współpracy, a to już dużo. Sprawa ruszyła z martwego punktu i to jest najważniejsze.

Poważnym problemem w Gdańsku są przewodnicy robiący tzw. czarny PR wielu sklepom oferującym bursztynowe wyroby, informujący turystów, że sprzedaje się w nich plastik nie bursztyn. Czy miasto ma jakiś pomysł na ukrócenie tego procederu?
Jest to przede wszystkim brak kultury i etyki zawodowej, a tego niestety nie da się regulować prawnie. Istnieje możliwość odebrania takim przewodnikom licencji, jednak jest to długa i skomplikowana procedura. Miasto nie będzie walczyć z nieuczciwymi przewodnikami, za to wesprzemy wydawnictwo, które będzie promować właściwości bursztynu, wyroby bursztynowe oraz miejsca w Gdańsku, gdzie można je zakupić. Ten tzw. Bursztynowy Paszport miasto planuje wydać wspólnie z Gdańską Organizacją Turystyczną latem tego roku. Wcześniej musi jednak powstać instytucja certyfikująca – liczymy na akceptację środowiska i gotowość opłacania składek, z których miałaby ona być finansowana. Będą one przeznaczone na szeroko pojętą promocję bursztynu, a więc i tak wrócą do branży.

Ulica Mariacka w Gdańsku, zwana Bursztynową Piątą Aleją, jest w zdecydowanej większości zamieszkana przez emerytów i co za tym idzie, w wielu miejscach jest niezagospodarowana na poziomie parterów i przedproży. Czy miasto może mieć na to jakiś wpływ?
Miasto może stwarzać pewne warunki, może namawiać, ale nie zastąpi praw rynkowych. Lokale te są najprawdopodobniej ich własnością, więc można je od nich odkupić i prowadzić tam działalność. Ożywić nie da się werbalnie, tutaj tylko rynek może wymusić zmiany. Zresztą zmiany te już następują – w ostatnim czasie przysposobiono do celów komercyjnych wiele lokali usytuowanych na parterach budynków w Gdańsku.

W jaki sposób zwykli Gdańszczanie mogą odczuć to, że żyją w Światowej Stolicy Bursztynu?
Gdańsk ma wiele twarzy, ale jednym z ważniejszych sposobów identyfikacji i promocji miasta jest niewątpliwie bursztyn i związane z tym miano Światowej Stolicy Bursztynu. Również w tym zakresie miasto inicjuje pewne działania, ale przede wszystkim zainteresowane w tym musi być środowisko bursztynników, dbające, by w przestrzeni miasta bursztyn był bardziej obecny. Planujemy ogłosić wrzesień miesiącem bursztynu i zorganizować międzynarodowy Festiwal Bursztynu, którego częścią będą m.in. dwutygodniowe warsztaty „Bursztyn w dobrych rękach” oraz wystawy „Bursztyn w sztuce sakralnej” i „Bursztyn w sztuce Twórców Form Złotniczych”. Kolejny pomysł to wręczenie wszystkim dzieciom, które przyjdą na świat we wrześniu 2008 roku, bursztynowych gryzaczków – jest to nawiązanie do pielęgnowanej również obecnie starej tradycji. Jak widać, podejmujemy różne inicjatywy, poprzez które chcemy udowodnić, że nie bez podstaw Gdańsk używa nazwy Światowa Stolica Bursztynu.

Rozmawiali: Anna Sado i Michał Kosior (Fot. Michał Kosior)


Anna Sado

Dziennikarz branżowy specjalizujący się w tematyce jubilerskiej. Od 2007 roku współtworzy Bursztynowy Portal amber.com.pl.

Email Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Skomentuj

Reklama

Komentarze

  • kasandra Jestem laikiem w tym temacie ale mieszkam nad morzem i lubie zbierac bursztyn i tak nazbieralam przez 40 lat ponad kilogram i zalany mam wodą przez te wszystkie lata i… Skomentowane przez kasandra
    To się nigdy nie skończy… - rozmowa z prof. Barbarą Kosmowską-Ceranowicz
  • Jar-Jan Witam. Moja przygoda z bursztynem i biżuterią zaczęła się 25 lat temu, idąc od pracowni do pracowni nabywałem doświadczenia i umiejętności z czasem fascynacja tym zawodem przeobraziła się w coś… Skomentowane przez Jar-Jan
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Sławomir Fijałkowski ...a jaką ofertę zatrudnienia mają dla absolwentów wzornictwa (nie tylko gdańskiej ASP) bursztyniarze? chętnie przekażę potencjalnie zainteresowanym (poproszę tylko o poważne oferty - konkurencyjne wobec architektury, projektowania gier komputerowych, produktu,… Skomentowane przez Sławomir Fijałkowski
    Niczego nie planowałem – rozmowa z Wojciechem Kalandykiem
  • Henryk trzy razy pracodawcy mi nie zapłacili 5000 w plecy za wykonaną pracę , zwalniali z dnia na dzień jak nie mieli zamówień , za 20 letnie doświadczenie śmieszne wynagrodzenie .… Skomentowane przez Henryk
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Trzezbor Piekutowski Mnie interesuje jedna rzecz: Dlaczego, ježeli istnieja arhiwalne zdjecia na ktorych nawet w internetowej formie mozna rozpoznać kształty poszczegolnych kawalkow bursztynow w panelach, nie zrobiono tego wiernie? W kopi nie… Skomentowane przez Trzezbor Piekutowski
    Rekonstrukcja zaginionej Komnaty