Opinie

Agata Młynarska: „Bursztynowe Usta” to ważna nagroda

Agata Młynarska: „Bursztynowe Usta” to ważna nagroda

Nagroda „Bursztynowe Usta” to przede wszystkim wielkie zaskoczenie, ale tak naprawdę, to – obok Kawalera Orderu Uśmiechu – jedna z najważniejszych dla mnie nagród.

Skomentuj! 16 Maj 2012 Hits:29 Opinie

Ewa Rachoń: Amberif 2012 pod znakiem zmian

Ewa Rachoń: Amberif 2012 pod znakiem zmian

Rotacja wśród firm bursztynniczych – wystawców targów Amberif jest większa niż zwykle.

Skomentuj! 08 Mar 2012 Hits:756 Ewa Rachoń

Zbigniew Kraska: Zabawa w biżuterii – Amberif Design Award

Zbigniew Kraska: Zabawa w biżuterii – Amberif Design Award

Przyznam szczerze, że trochę się obawiałem tegorocznego tematu ENJOY: ludzie mają czasami tak zaskakujące poczucie humoru czy pojmowanie zabawy, że… nic tylko płakać.

Skomentuj! 22 Lut 2012 Hits:536 Opinie

Magdalena Kwiatkiewicz: Nowa jakość we wzornictwie biżuterii

Magdalena Kwiatkiewicz: Nowa jakość we wzornictwie biżuterii

W tym roku będziemy rozwijać własne studio projektowe, więc zapraszamy zdolnych projektantów do współpracy.

Skomentuj! 09 Lut 2012 Hits:649 Opinie

Anna Męczyńska: Do biżuterii autorskiej trzeba dorosnąć

Anna Męczyńska: Do biżuterii autorskiej trzeba dorosnąć

Biżuteria autorska jako strażnik pewnych wartości ponadczasowych niezbyt dobrze wpisuje się w ducha obecnych czasów – szalonego konsumpcjonizmu i permanentnych zmian.

Skomentuj! 13 Sty 2012 Hits:805 Opinie

Yan Feng Gao: Festiwal Bursztynu w Pekinie

Yan Feng Gao: Festiwal Bursztynu w Pekinie

Przygotowania do największej w historii wystawy biżuterii z bursztynu w Chinach idą pełną parą.

Skomentuj! 10 Sty 2012 Hits:842 Opinie

wtorek, 14 sierpnia 2007 01:54

Pieszo Bursztynowym Szlakiem - relacja z wędrówki

Napisane przez  Mirosława Stroińska
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Mirosława Stroińska wróciła z kolejnego etapu wędrówki Bursztynowym Szlakiem i opisała dla portalu amber.com.pl swoje wrażenia z drogi.

Trasa Gdańsk - Sopot - Gdynia była dość przyjemna, ponieważ podpowiedziano mi, że najlepiej iść deptakiem nad morzem, w sumie około 19 kilometrów. Udało mi się zarezerwować schronisko w Gdyni przy ul. Energetyków i cieszyłam się, że wypada ono na trasie – nie zawsze bowiem miałam możliwość nocowania w takich miejscach, skąd bez podjeżdżania czy cofania się mogłabym następnego dnia kontynuować wędrówkę. Okazało się jednak, że aby tam dotrzeć, musiałam podjechać jeden przystanek autobusem, gdyż na estakadzie prostopadłej do ulicy Morskiej nie ma przejścia dla pieszych.
Na następny dzień zaplanowana trasa z Gdyni w kierunku Starzyno wiodła początkowo przez zabudowania przemysłowe. Następnie kawałek przez las i z Kazimierza do Redy drogą rowerową. Natomiast już na Sławutówko szosą i do tego było gorąco. Jeden z kierowców zatrzymał się i zaoferował podwiezienie – generalnie takie sytuacje zdarzały się bardzo rzadko. Na tej trasie był taki moment, że najchętniej maszerowałabym na bosaka, ponieważ wyruszyłam bardzo wcześnie, a poza tym poprzedniego dnia oprócz wędrówki po trasie spacerowałam po Gdańsku i zwiedziłam Muzeum Bursztynu, które jak wiadomo jest „wzwyż”. Wreszcie po około 32,5 km, Starzyno.
Kolejnego dnia świtem wyjazd do Elbląga i trasa do Jelonek – około 28 kilometrów. Szosa na Warszawę i tu „powtórka z rozrywki”, bowiem lało, a ruch taki jak na „jedynce”, którą już maszerowałam od Torunia. Dzisiejsze drogi oraz linie kolejowe na niektórych odcinkach biegną podobnie jak dawny szlak bursztynowy. Jeśli nie ma w pobliżu żadnych ścieżek rowerowych lub dróg bocznych, to nie ma wyboru i trzeba maszerować szosą.
Tego dnia lało i płaszcz przeciwdeszczowy okazał się niewystarczającą ochroną przed zimnem i wiatrem. Zmieniłam ubranie i dwa razy skarpetki, co i tak niewiele pomogło, gdyż po tej wędrówce miałam odparzone nogi. Może to fanaberia, ale na dwie rzeczy powinno być jeszcze w plecaku miejsce: na parasol i małą suszarkę, by nawet w przydrożnym sklepie czy barze choć trochę podsuszyć buty. Na trasie Krosno - Jelonki już szło się lepiej, ponieważ przestało padać i ruch nie był aż tak duży. Z Jelonek „stopem” dotarłam do Malborka i stamtąd pociągiem do Poznania, by wyprać rzeczy.
Następny etap to okolica Wrocławia, czyli Pustków Wilczkowski do Jordanowa Śląskiego, około 5,7 kilometrów trasą wiodącą położonymi blisko siebie wioskami. Wieczorem dotarłam do Kudowy i musiałam jeszcze przez około godzinę szukać noclegu.
Rano pojechałam autobusem do Náchodu i dalej pociągiem do wschodniej dzielnicy Pragi Vysočan, skąd w ubiegłym roku wyruszałam z hotelu. Następnie kierunek na centrum dawnej Pragi. Trasa do rynku staromiejskiego prawobrzeżnej części miasta to około 7 kilometrów. Tego samego dnia wieczorem wróciłam autobusem do Wrocławia, a w nocy dalej do Poznania pociągiem w towarzystwie młodzieży jadącej na Woodstock. Podróż wyglądała więc tak jak kiedyś, gdy walizki i dzieci podawało się przez okno wagonu.

Na przyszły rok planuję wędrówkę na trasie z Pragi do Akwilei. Nadchodzący rok poświęcę na gruntowne przygotowania do tej wyprawy, polegające przede wszystkim na zakupieniu bardzo dokładnych map, gdyż trasa prowadzić będzie przez góry. Problemem są także ograniczone fundusze – sponsorzy mile widziani! Także nawet krótka informacja w lokalnych mediach powoduje większą przychylność ze strony mieszkańców tych regionów. Korzystając więc z podpowiedzi osób kompetentnych mam zamiar nawiązać kontakt z pracownikami muzeów położonych na trasie marszu.

Foto: Mirosława Stroińska


Leave a comment

Newsletter AP

:

Google

Katalog Firm

Nac Amber
NAC Amber to różnorodność form oprawy bursztynu, od minimalizmu, przez klasyczne inspiracje po bogactwo opraw.
A.B.C. GOLD
Firma działa na rynku od 1980 roku. Specjalizuje się w wyrobie biżuterii złotej i srebrnej z bursztynem.
MTM Silver Studio
MTM Silver Studio istnieje od 1992 roku i jest producentem nowoczesnej biżuterii z bursztynem.