poniedziałek, 24 września 2012 20:23

Michał Kosior: Po co nam certyfikat MSB…?

Napisał 
Oceń ten artykuł
(13 głosów)

Obawy przed bursztynem poprawianym nie zawsze są słuszne.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników sugeruje swoim członkom posługującym się certyfikatem jakości, by opisywać każdy wyrób, niezależnie od tego, czy jest to kamień naturalny czy modyfikowany. Dzięki temu klient nie zostanie wprowadzony w błąd, ale także dowie się, że np. zielony bursztyn z łuskami nie występuje w przyrodzie, tylko został poprawiony pod wpływem odpowiedniej temperatury i ciśnienia. Nie bójmy się mówić o modyfikacjach przezroczystości i koloru bursztynu, by oswajać klientów z tym bardzo rozpowszechnionym zjawiskiem w branży kamieni jubilerskich – ocenia się, że na świecie poprawia się ok. 90 procent kamieni jubilerskich, by uczynić je bardziej atrakcyjnymi. MSB, za przykładem międzynarodowych organizacji, zaleca swoim członkom informowanie o wszelkich modyfikacjach.

Niestety, słowo „modyfikowany” jest nie do końca zręczne i większość klientów nie wie dokładnie, co się za tym pojęciem kryje. Nic dziwnego, że kamienie modyfikowane budzą obawy. Nie do końca słuszne, ponieważ dzięki przeprowadzonym zabiegom możemy cieszyć się ich inną barwą, przejrzystością czy podobieństwem kolorystycznym, np. w koralach. Ważne jest jednak, by informować kupujących, czy i jakim zabiegom kamień został poddany.

Stosowanie kamieni prasowanych za wyjątkiem bursztynu kształtowanego z jednego kawałka, jak również falsyfikatów, nie jest dopuszczalne w przypadku firm posługujących się certyfikatem jakości MSB. Taki certyfikat jest wydawany jedynie firmom, które zostaną zarekomendowane przez dwóch członków MSB, na okres 12 miesięcy. Może on zostać im odebrany, jeśli istnieją uzasadnione podejrzenia, że dana firma nie przestrzega regulaminu. Odbywa się to na wniosek osoby, która taką nieprawidłowość zauważyła – prosimy zgłaszać do naszego biura wszystkie uchybienia od regulaminu, abyśmy mogli wspólnie wyeliminować firmy nieuczciwe. Niestety, stowarzyszenie nie jest w stanie  skontrolować wszystkich sklepów i firm, ale staramy się dostępnymi nam sposobami – głównie poprzez naszych członków w różnych miastach – odwiedzać salony jubilerskie i na bieżąco śledzić ofertę na stronach internetowych certyfikowanych firm oraz sprawdzać, czy nie posługują się one „przeterminowanym” dokumentem.

Może się wydawać, że certyfikat ogranicza i lepiej go nie mieć, niż mieć. Z mojego doświadczenia w MSB wynika, że jest wiele firm, zwłaszcza zagranicznych, dla których certyfikat ma ogromne znaczenie i bardziej ufają firmom będących członkami stowarzyszeń branżowych. Certyfikat jakości jest wręcz nieodzowny w przypadku firm handlujących z rynkami azjatyckimi.

Co można zrobić, aby poziom rzetelności kupieckiej wzrósł? Jeżeli sami jako branża nie będziemy siebie informować o przypadkach nierzetelności, nie wyeliminujemy złych praktyk z rynku. Kolejnym dużym problemem jest brak wiedzy wśród sprzedawców salonów jubilerskich – dotyczy to nie tylko bursztynu, ale także innych kamieni. Edukujmy się sami, edukujmy też naszych pracowników. Stowarzyszenie ma przygotowany program odpowiednich kursów, ale – aż przykro się do tego przyznać – zainteresowanie nie jest wielkie. Nasi wykładowcy mogą nawet dojechać do innych miast, by taki kurs przeprowadzić – jedno- lub dwudniowy. Dysponujemy także materiałami informacyjnymi, gdzie w sposób prosty jest wytłumaczone, czym jest bursztyn, jaka jest jego historia i zastosowanie. Książeczki dostępne są w wielu językach, także po chińsku czy japońsku – można je pobrać na stronie amber.org.pl. Cieszą się dużym zainteresowaniem – zagranicą. Wiele polskich firm zamawia je dla swoich zagranicznych partnerów.

Michał Kosior jest wiceprezesem Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników

5 komentarzy

  • Link do komentarza Luke czwartek, 17 stycznia 2013 07:01 napisane przez Luke

    Jak dla mnie istnienie tego certyfikatu też o niczym nie świadczy. Firmy rekomendowane na takich targach jak Amberif czy Ambermart przestrzegają w części tych zasad. Po za tymi targami gdzie już nikt tego nie sprawdza, sprzedają nawet kopal wcale się z tym nie kryjąc. Nawet wystarczy pochodzić po galeriach w Gdańsku, można znaleźć właśnie u firm rekomendowanych ciekawe inkluzje w kopalu sprzedawane jako sukcynit lub też inne gotowe wyroby. Jeżeli certyfikat ma potwierdzać rzetelność firmy to coś tu jest nie tak. Czyżby po udzieleniu takiego certyfikatu nie było już żadnych kontroli?

  • Link do komentarza Wojciech niedziela, 25 listopada 2012 08:39 napisane przez Wojciech

    Chyba juz czas zaczac rozmawiac o tym problemie. Wojtek Kalandyk.

  • Link do komentarza Michal Kosior czwartek, 22 listopada 2012 14:15 napisane przez Michal Kosior

    @Janosik
    W związku ze złamaniem regulaminu certyfikatu, zarząd MSB postanowił o nie przedłużaniu na kolejny rok certyfikatu firmie Wyroby z Bursztynu Danuty Kruczkowskiej. Członkowie MSB zostali o tym fakcie powiadomieni.

    @Amber Lux
    Odnośnie sytuacji z przewodnikami, pewnie nie wszyscy znają temat:
    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Haracz-za-bursztyn-Zly-PR-dla-Gdanska-n59434.html
    Moja wypowiedź odnośnie tej sytuacji nikogo nie szkaluje. Od członków MSB wiem, że są nieuczciwi przewodnicy, choć z pewnością jest to znacząca mniejszość, to robi bardzo zły PR Gdańskowi i podważa zaufanie do bursztynu.

    Projekt Ambasador Bursztynu (aktualnie Monika Richardson, wcześniej Lidia Popiel) jest projektem wymyślonym i prowadzonym wyłączenie przez Biuro Promocji Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

    Do MSB należy ponad 200 osób z różnych krajów. Określanie ich w 90% złodziejami jest co najmniej niegrzeczne.. MSB ma różne cele statutowe, certyfikacja jest tylko jednym z wielu. Jeśli ktoś ma wątpliwości wobec zakupionego towaru, może go u nas przebadać. W w/w przypadku widać, że prawo do używania certyfikatu może zostać odebrane.

    A jeśli chodzi o cyt. "pres z jednego kawałka", rozumiem, że Pani/Pan mówi o bursztynie kształtowanym. Starając się aby nasza klasyfikacja była możliwie jak najbliższa klasyfikacji kamieni kolorowych CIBJO (http://download.cibjo.org/CIBJO_Gemstone_Book_2011-1.pdf), włączyliśmy bursztyn kształtowany z jednego kawałka do kategorii kamieni modyfikowanych. Te kamienie są dopuszczone do obrotu przez firmy rekomendowane.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Link do komentarza AMBER LUX środa, 21 listopada 2012 21:36 napisane przez AMBER LUX

    Jezeli mielibyscie odrobine ambicji juz dawno stowazyszenie powinno byc rozwiazane. Certyfikat jest absolutnie zbedny i sluzy tylko do zaslaniania wszelkiego rodzaju presu i kopalu. Ponad 90% Waszych czlonkow to normalni oszusci i zlodzieje,poczynajac od numeru pierwszego do konca listy, od "caribian dreams" do presu "z jednego kawalka". Im wiecej wywieszonych certyfikatow na stoiskach targowych tym wieksze jest prawdopodobienstwo ze sprzedawany jest watpliwej jakosci towar. Zabieracie glos w sprawie gdanskiej sytuacji z przewodnikami turystycznymi, sami robicie dokladnie to samo rekomendujac swoich czlonkow jednoczesnie plujac na inne uczciwe firmy. Wspieracie promocje bursztynu przez osobe Pani Moniki Richardson, gorszej reputacji chyba w chwili obecnej trudno sobie wyobrazic.
    Pozdrawiam.

  • Link do komentarza Janosik poniedziałek, 19 listopada 2012 15:38 napisane przez Janosik

    A co z " rzetelnoscia kupiecka" Pani Danuty Kruczkowskiej ? Kto udostepnil certyfikat.

Skomentuj

Reklama

Komentarze

  • kasandra Jestem laikiem w tym temacie ale mieszkam nad morzem i lubie zbierac bursztyn i tak nazbieralam przez 40 lat ponad kilogram i zalany mam wodą przez te wszystkie lata i… Skomentowane przez kasandra
    To się nigdy nie skończy… - rozmowa z prof. Barbarą Kosmowską-Ceranowicz
  • Jar-Jan Witam. Moja przygoda z bursztynem i biżuterią zaczęła się 25 lat temu, idąc od pracowni do pracowni nabywałem doświadczenia i umiejętności z czasem fascynacja tym zawodem przeobraziła się w coś… Skomentowane przez Jar-Jan
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Sławomir Fijałkowski ...a jaką ofertę zatrudnienia mają dla absolwentów wzornictwa (nie tylko gdańskiej ASP) bursztyniarze? chętnie przekażę potencjalnie zainteresowanym (poproszę tylko o poważne oferty - konkurencyjne wobec architektury, projektowania gier komputerowych, produktu,… Skomentowane przez Sławomir Fijałkowski
    Niczego nie planowałem – rozmowa z Wojciechem Kalandykiem
  • Henryk trzy razy pracodawcy mi nie zapłacili 5000 w plecy za wykonaną pracę , zwalniali z dnia na dzień jak nie mieli zamówień , za 20 letnie doświadczenie śmieszne wynagrodzenie .… Skomentowane przez Henryk
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Trzezbor Piekutowski Mnie interesuje jedna rzecz: Dlaczego, ježeli istnieja arhiwalne zdjecia na ktorych nawet w internetowej formie mozna rozpoznać kształty poszczegolnych kawalkow bursztynow w panelach, nie zrobiono tego wiernie? W kopi nie… Skomentowane przez Trzezbor Piekutowski
    Rekonstrukcja zaginionej Komnaty