poniedziałek, 17 maja 2010 12:46

Marta Basińska: Chińska rzeczywistość rozmija się z obietnicami

Napisane przez  Marta Basińska
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
To, co Europejczykom wydaje się oczywiste i normalne, w Chinach zderza się z mentalnością państwa komunistycznego.

Otwarta 1 maja światowa wystawa w Szanghaju to najbardziej spektakularne wydarzenie ostatnich lat. Ogromny rozmach – jak największa liczba wystawców i odwiedzających, najdroższe pawilony – to daje obraz i poniekąd przesłanie Chin: jesteśmy potężni, mamy nieograniczone możliwości…Takie wrażenie odnosimy, patrząc na Expo z zewnątrz. A jak jest w środku? Jak Chiny przygotowały się na kontakt z gospodarkami kapitalistycznymi oraz jak wygląda logistyka i organizacja wystawy w Szanghaju? Rzeczywistość nieco rozmija się z obietnicami...

Pawilon Polski – okrzyknięty przez ”The Guardian” najbardziej eleganckim – do ostatnich chwil przeżywał chwile grozy. Rozbudowany system chińskiej biurokracji co rusz piętrzył trudności, przepisy zmieniały się z dnia na dzień, meble oraz wyposażenie do stoiska polskiego, którego jesteśmy operatorem, dotarły w ostatnim momencie... Świetnie sprawdzają się w takich sytuacjach słynne polskie umiejętności improwizacyjne...

Ogrom przedsięwzięcia i przytłaczająca skala niezbędnej logistyki zaskoczyła, jak sądzimy, nawet stronę chińską – dość powiedzieć, że przesyłki z towarem należało odszukiwać na własną rękę w ogromnych magazynach, a do ostatniej chwili strona chińska nie była w stanie przekazać jednoznacznych informacji o dokumentach wymaganych do wprowadzenia niektórych towarów do obrotu. Ze względu na restrykcyjne przepisy chińskiego prawa nie mogliśmy na stoisku narodowym zaprezentować części ciekawych polskich produktów. Dla przykładu: wwożone lampy muszą przejść trzymiesięczną procedurę rejestracyjną (!), kosmetyki potrzebują na to z kolei pół roku żmudnych badań komponentów. Nie wspominając o biżuterii złotej, tak popularnej na rynku chińskim, gdyż obrót złotem jest ściśle regulowany przez państwo...

Ogromne trudności związane są także z systemem bankowym, niedostosowanym do transferu środków pieniężnych poza granice Chin. Pod znakiem zapytania stoi transfer pieniędzy do Polski, a umowy bankowe pisane są wyłącznie w języku chińskim. ”Brzmi to nieracjonalnie, ale mimo że podpisywałem moje umocowanie do kont, nie mogłem dostać kopii umowy, mam ją odebrać w czwartek w innym oddziale (oczywiście wszystko po chińsku). Nigdzie nie widziałem kodu SWIFT i po raz kolejny o niego pytam” – pisze z Szanghaju nasz kierownik projektu.
To, co Europejczykom wydaje się oczywiste i normalne, tu zderza się z mentalnością państwa komunistycznego. Wszechobecna cenzura dotyczy nawet płyt z muzyką Chopina, a zawłaszczenie kilku sztuk sprawdzanych materiałów jest ustawowo przyjętym zwyczajem…

Expo to wspaniałe przedsięwzięcie ogólnoświatowe, a tegoroczne w Szanghaju jest specyficzne. Rynek chiński to rynek trudny, w którym niezmiennie panuje podejście komunistyczne w przepisach i biurokracji. Jest to jednak jeden z nielicznych rynków o tendencji wzrostowej, więc jeżeli ma się niezbędną determinację, by przebrnąć przez zawiłości prawne, biurokratyczne i bariery mentalne, to warto tam być. Mimo początkowych trudności pawilon stoi i prezentuje się wspaniale a kolejka oczekujących na wejście do polskiego pawilonu nie maleje...

W końcu hasłem polskiego pawilonu jest: „Polska się uśmiecha”.

Skomentuj

Reklama

Komentarze

  • kasandra Jestem laikiem w tym temacie ale mieszkam nad morzem i lubie zbierac bursztyn i tak nazbieralam przez 40 lat ponad kilogram i zalany mam wodą przez te wszystkie lata i… Skomentowane przez kasandra
    To się nigdy nie skończy… - rozmowa z prof. Barbarą Kosmowską-Ceranowicz
  • Jar-Jan Witam. Moja przygoda z bursztynem i biżuterią zaczęła się 25 lat temu, idąc od pracowni do pracowni nabywałem doświadczenia i umiejętności z czasem fascynacja tym zawodem przeobraziła się w coś… Skomentowane przez Jar-Jan
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Sławomir Fijałkowski ...a jaką ofertę zatrudnienia mają dla absolwentów wzornictwa (nie tylko gdańskiej ASP) bursztyniarze? chętnie przekażę potencjalnie zainteresowanym (poproszę tylko o poważne oferty - konkurencyjne wobec architektury, projektowania gier komputerowych, produktu,… Skomentowane przez Sławomir Fijałkowski
    Niczego nie planowałem – rozmowa z Wojciechem Kalandykiem
  • Henryk trzy razy pracodawcy mi nie zapłacili 5000 w plecy za wykonaną pracę , zwalniali z dnia na dzień jak nie mieli zamówień , za 20 letnie doświadczenie śmieszne wynagrodzenie .… Skomentowane przez Henryk
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Trzezbor Piekutowski Mnie interesuje jedna rzecz: Dlaczego, ježeli istnieja arhiwalne zdjecia na ktorych nawet w internetowej formie mozna rozpoznać kształty poszczegolnych kawalkow bursztynow w panelach, nie zrobiono tego wiernie? W kopi nie… Skomentowane przez Trzezbor Piekutowski
    Rekonstrukcja zaginionej Komnaty