czwartek, 25 czerwca 2015 14:49

Adam Pstrągowski: Konsolidacja branży jest potrzebna

Napisane przez  Adam Pstrągowski
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Jednym z rozwiązań stabilizujących branżę mogłoby być powołanie spółki publiczno-prywatnej zapewniającej bezpieczeństwo wydobycia.

Wytwórcy wyrobów bursztynowych borykają się z embargiem nałożonym przez Federację Rosyjską a dostawy surowca bursztynowego z Obwodu Kaliningradzkiego, który uważany jest przez producentów jako jeden z bardziej wydajnych typów surowca. Przedsiębiorcy radzą sobie, importując surowiec z Ukrainy, który jest pod względem kolorystycznym oraz wydajnościowym znacznie słabszy. Jednak dzięki staraniom całego środowiska oraz przychylności i zaangażowaniu władz woj. pomorskiego w uporządkowaniu spraw wydobycia, mamy dostęp do surowca polskiego pozyskiwanego przez firmy, które mogą działać legalnie, poszukując i wydobywając surowiec rodzimy. Niestety zapotrzebowanie na polski surowiec jest znacznie większe niż jego dostępność.

Sygnały płynące z głównego rynku zbytu bursztynu, jakim są aktualnie Chiny, mówią jednoznacznie, iż wykorzystywany w wyrobach jubilerskich polski surowiec cieszy się największym powodzeniem wśród mieszkańców Państw Środka, głównie ze względu na bardzo bogatą gamę kolorystyczną, jaką charakteryzuje się polski bursztyn. Należy dodać, iż pod względem produkcyjnym rodzimy surowiec jest również najbardziej wydajny.

Biorąc pod uwagę główne aspekty gospodarczo-ekonomiczne, w jakich znajduje się nasza branża, zdecydowanie sugeruję, aby doprowadzić do konsolidacji w sektorze poszukiwawczo-wydobywczym. Po pierwsze: konsolidacja daje szersze możliwości kapitałowe oraz większą siłę przebicia w sprawach trudnych oraz wymagających wielu starań formalno-prawnych, jaką jest  pozyskiwanie nowych terenów przeznaczonych pod poszukiwanie złóż bursztynu. Po drugie: przedstawiciele firm wydobywczych mogą wyznaczyć spośród  siebie reprezentanta grupy, w czasie gdy sami będą nadzorować wydobycie.    Po trzecie: płynna wymiana informacji pozwoli uporządkować politykę cenową oraz kontrolę relacji podaży względem popytu.

Tematem niezwykle trudnym do uporządkowania w wolnej gospodarce rynkowej jest fakt, iż przedstawiciele chińskich producentów wysyłają swoich emisariuszy, którzy bezpośrednio w miejscach wydobycia dokonują selekcji oraz wyboru najlepszych pod względem kolorystycznym oraz produkcyjnym kawałków bursztynu, rozliczając się bezpośrednio zaraz po wydobyciu surowca. Tak więc już przebrany surowiec trafia do zakładów produkcyjnych, osłabiając konkurencyjność firm z Polski, które dodatkowo zmagają się z wzrastającą produkcją w Chinach bazującą na surowcu ukraińskim oraz rosyjskim.

Jednym z rozwiązań stabilizujących branżę mogłoby być powołanie spółki publiczno-prywatnej zapewniającej bezpieczeństwo wydobycia oraz dostęp samych wytwórców do surowca bez wcześniejszej selekcji. Taki sygnał poparty odpowiednią polityką PR oraz marketingiem organizacji branżowych, jak i samych producentów spowoduje z pewnością, iż wyroby wykonane w polskich zakładach jubilerskich z rodzimego surowca będą bardziej pożądane poprzez swoje unikatowe cechy kolorystyczne.

Treść listu odczytanego podczas konferencji "Problematyka rozpoznania, poszukiwania i eksploatacji złóż bursztynu na terenie woj. pomorskiego", która odbyła się 22 czerwca w Gdańsku. 

Skomentuj

Reklama

Komentarze