niedziela, 14 września 2014 12:08

Ewa Wagner-Wysiecka: Norma panaceum?

Napisane przez  Ewa Wagner Wysiecka
Oceń ten artykuł
(141 głosów)

Komu i czemu ostatecznie ma służyć proponowana norma na bursztyn bałtycki w jej obecnej formie?

Według informacji podanej na stronie PKN: „Norma jest dokumentem normatywnym stosowanym na zasadzie dobrowolności, powszechnie dostępnym i zaakceptowanym przez uznaną jednostkę normalizacyjną. Norma ustala zasady, wytyczne lub charakterystyki dotyczące różnej działalności i jej wyników; jest zatwierdzana na zasadzie konsensu, przeznaczona do powszechnego i wielokrotnego stosowania, zaakceptowana przez wszystkie zainteresowane strony jako korzyść dla wszystkich i wprowadza kodeks dobrej praktyki i zasady racjonalnego postępowania przy aktualnym poziomie techniki.

Postanowienia normy powinny:
- być oparte na podstawach naukowych oraz danych sprawdzonych pod względem słuszności technicznej, ekonomicznej i użytkowej;
- uwzględniać aktualny stan wiedzy oraz poziom techniki osiągnięty lub możliwy do osiągnięcia w najbliższym czasie;
- być możliwe do realizacji oraz absolutnie sprawdzalne” [www.pkn.pl, dostęp: 13.09.2014].

Norma pt. „Bursztyn bałtycki. Klasyfikacja i badania” ma służyć uporządkowaniu rynku surowcem bursztynowym i wyrobami gotowymi z bursztynu. Jej intencją jest wzmocnienie zaufania klientów do nabywanych przez nich przedmiotów. Powinna, moim zdaniem, także umacniać pozycję sprzedającego jako osoby wiarygodnej, zwłaszcza że w praktyce relacja kupujący-sprzedający bardzo często ulega odwróceniu.

Bursztyn bałtycki (=sukcynit) jest najbardziej cenioną żywicą kopalną o niezwykłej urodzie, występującą w niezliczonej gamie barw i form. W  proponowanej w normie klasyfikacji surowca pojawiają się „bryłki” przydzielone do określonej kategorii wagowej. Oznacza to, że ten sam gatunek będą stanowiły np. różne formy, o zróżnicowanej budowie i barwie. Jedynym wyznacznikiem jest tutaj masa „bryłki”.

Najbardziej ceniony jest sukcynit naturalny, czyli „kamień poddany jedynie obróbce mechanicznej (na przykład szlifowanie, cięcie, toczenie, polerowanie) bez jakichkolwiek zmian naturalnych właściwości”. Jednak współczesny rynek to nie tylko sukcynit naturalny. Znaczna jego część to bursztyn bałtycki modyfikowany. Sposób modyfikacji stanowi zazwyczaj tajemnicę wytwórcy i nie jesteśmy w stanie do końca określić, jakiej obróbce materiał został poddany, oraz przewidzieć, jakie procedury zostaną wprowadzone w przyszłości. Czy proces wytwarzania półfabrykatów można poddać normalizacji? Oznaczałoby to ujednolicenie rynku, a przecież dla bursztynu bałtyckiego to właśnie różnorodność – także modyfikacji, jeśli tego oczekują odbiorcy – jest jego ogromnym atutem. Każdy bowiem ma możliwość wyboru tego, co mu się podoba. Istotny sektor rynku to bursztyn bałtycki rekonstruowany, czyli prasowany. Tego w definicjach norma niestety nie obejmuje.

W tytule normy pojawia się słowo „badania”. Odpowiedni rozdział w tej części dokumentu obejmuje zupełnie niejasny dla analityka opis postępowania z materiałem do badań (próbkami). A to przecież najważniejszy etap każdej procedury analitycznej.

Sukcynit jest substancją organiczną o złożonej strukturze, której jednoznaczna identyfikacja jest możliwa na podstawie analizy widma w zakresie średniej podczerwieni. Udowodniono to już w latach 60. XX wieku. Oznacza to, że mogłaby potencjalnie istnieć norma opisująca metodę identyfikacji sukcynitu naturalnego z wykorzystaniem spektroskopii w zakresie średniej podczerwieni.

W normie, która w tytule posiada słowo „badania”, jedyną proponowaną metodą badania jest metoda FTIR-ATR. Konsekwencje tak ograniczonego wyboru są łatwe do przewidzenia, nawet jeśli norma miałaby dotyczyć jedynie sukcynitu naturalnego. Podam dwa przykłady ilustrujące fakt, że proponowana norma nie spełnia kryterium absolutnej sprawdzalności.
Przykład 1. Jedna z modyfikacji sukcynitu polega na zmianie jego barwy. Można to osiągnąć na wiele sposobów, w tym także poprzez zastosowanie w odpowiednim procesie dodatkowych substancji, które ze względu na swoją naturę chemiczną nie wykazują charakterystycznych pasm absorpcji w zakresie średniej podczerwieni. Ponadto odpowiednie warunki prowadzenia procesu pozwalają na uzyskanie finalnego materiału, którego widmo w zakresie średniej podczerwieni będzie zgodnie z proponowaną w normie procedurą posiadało wystarczającą zgodność z widmem wzorcowym (współczynnik korelacji >0,9). Materiał będzie więc zgodny z wymaganiami normy.
Przykład 2. Norma zupełnie ignoruje obecność na rynku sukcynitu rekonstruowanego (prasowanego), którego widmo w zakresie średniej podczerwieni jest tożsame z widmem bursztynu naturalnego. Materiał, czyli sukcynit prasowany, będzie i tym razem zgodny z wymaganiami normy.

Na tle powyższych rozważań pojawia się ponownie pytanie, komu i czemu ostatecznie ma służyć proponowana norma w jej obecnej formie? W moim odczuciu na pewno nie wzmocni pozycji wytwórców, artystów, sprzedających i kupujących. A to właśnie oni kształtują rynek i są bez wątpienia zainteresowani umacnianiem pozycji bursztynu bałtyckiego.

Dr hab. inż. Ewa Wagner-Wysiecka jest adiunktem na Wydziale Chemicznym Politechniki Gdańskiej i rzeczoznawcą bursztynu Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników. Za wieloletnią pracę związaną z badaniem właściwości fizycznych i chemicznych bursztynu oraz innych żywic kopalnych i współczesnych oraz syntetycznych namiastek bursztynu została uhonorowana Medalem Prezydenta Gdańska wręczanym osobom szczególnie zasłużonym w promowaniu bursztynu i Gdańska - Światowej Stolicy Bursztynu.

Polecamy:

Projekt normy na bursztyn bałtycki zaakceptowany
Ewa Wagner-Wysiecka: Naturalny, prasowany czy modyfikowany?

Falsyfikaty zostaną wykryte - rozmowa z Ewą Wagner-Wysiecką


1 komentarz

  • Link do komentarza Krzysztof Jacobson piątek, 19 września 2014 08:59 napisane przez Krzysztof Jacobson

    Wszystkie osoby, które głosowały za normą, a nie do końca wiedzą o co chodzi, powinny codziennie czytać komentarz pani Ewy Wagner -Wysieckiej i w przyszłości nie dawać się zmanipulować. To co się stało z zaakceptowaniem projektu normy przez członków PKN jest wielkim błędem. Norma będzie bardzo wygodnym dokumentem do działalności handlu surowcem. A podobno ma powstać giełda bursztynu?
    Krzysztof

Skomentuj

Reklama

Komentarze