piątek, 20 grudnia 2013 15:34

Ewa Rachoń: Zdemokratyzowany luksus to hasło roku

Napisane przez  Ewa Rachoń
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Ścieżka dla dobrego i poszukującego wzornictwa, na które stać każdego, jest otwarta.

Podsumowanie zacznę od Amberifu, choć miniony marzec to już prehistoria… Ale zważywszy na 20-lecie Amberifu i fakt, że zbiegło się z ono z przeniesieniem do nowej lokalizacji, emocji było wiele i kłopotów dla naszych wystawców też niemało. Tak naprawdę etap przeprowadzki zakończy się dopiero w przyszłym roku. Układ tematyczny hal jest też w pewnym sensie tymczasowy, ponieważ jest szansa, że w 2016 roku zostanie zbudowana jeszcze jedna hala – wtedy dopiero będziemy dysponować odpowiednią dla Amberifu przestrzenią.

Szczególnym wyzwaniem minionego roku była realizacja zadań programu promocji polskiej gospodarki, w tym misji dziennikarzy zagranicznych, międzynarodowego sympozjum na ponad 100 osób oraz Gali Mody i Bursztynu Amber Look Trends & Style. Program ten otworzył nieosiągalne inaczej możliwości zaproszenia wspaniałych gości, dziennikarzy i naukowców, którzy jeszcze długo po targach dzielili się swoimi wrażeniami na łamach  mediów  branżowych i na portalach społecznościowych.

Jeśli chodzi o zjawiska rynkowe, jako  wyjątkowo dojmujący odczuwany jest brak surowca i jego horrendalne – nie do zaakceptowania przez odbiorców – ceny.  Obudzony apetyt chińskiego odbiorcy, który traktuje bursztyn z estymą bliską jadeitowi, wytworzył spekulacyjną i niezdrową dla rozwoju branży sytuację, w której dysponenci bursztynu w Rosji, ale również w Meksyku, Indonezji i na Dominikanie, stają się dostarczycielami surowca  kupowanego już niemal przed wydobyciem. 

W zaistniałej sytuacji wydaje się, że  jubilerstwo oparte o rodzime złoża srebra jest doskonałą platformą wymiany  międzynarodowej, do której bursztyn otworzył nam drzwi. Idąc dalej, trzeba uczyć się innych kamieni jubilerskich i wzornictwa łączącego sztukę złotniczą ze współczesnym postrzeganiem znaczeń i symboliki ozdób. Starać się, by potrzeby posiadania pięknych przedmiotów nie zastąpił wirtualny świat, w którym wystarczy wystylizować awatara.

Zdemokratyzowany luksus – to moim zdaniem najlepsze hasło roku, zdefiniowane przez wieloletniego prezesa Instytutu Marki Polskiej Mirosława Boruca na seminarium podczas Ambermartu. Oddaje współczesne mechanizmy konsumpcji, w tym także biżuterii, i sposób myślenia wielu odbiorców o zaspokajaniu swoich potrzeb. Każdy z nas chciałby czuć się władcą swojego świata i kupować za zarobione pieniądze wartościowe produkty, a nie czuć się wyłącznie zmanipulowaną ofiarą marketingowych chwytów drapieżnych producentów i sprzedawców. Dzisiaj każdy może w Internecie dowiedzieć się więcej o poszukiwanych przedmiotach i ich realnej wartości; raz oszukany klient jest dla danej firmy czy marki stracony na zawsze. Wydaje się więc, że ścieżka dla dobrego i poszukującego wzornictwa, dla srebra i diamentów, na które stać każdego, jest otwarta. Szczególnie w sytuacji, gdy cena bursztynu zdaje się sięgać zenitu.

Również w przyszłym roku kwestie surowcowe staną się najważniejsze na światowym rynku bursztynu. Uruchomienie wydobycia bursztynu ze złoża w woj. lubelskim oraz ewentualne podejście do złoża w Chłapowie są tym bardziej pożądane. Ciekawa jestem, czy wystarczy nam zbiorowej mądrości, by powierzyć to zadanie polskiej firmie? Powinno nam przecież zależeć, by surowiec nie trafił za granicę, służąc wyłącznie innym krajom. Inteligentne rządy, chroniąc swoje surowce, są w stanie zapewnić przynajmniej częściowy przerób w regionie wydobycia – przykładem są kopalnie diamentów w Botswanie i Kanadzie. A jeśli się nie uda? Wtedy byłoby lepiej, gdyby bursztyn pozostał spokojnie w ziemi, czekając na lepsze czasy.

Ewa Rachoń jest komisarzem targów Amberif i Ambermart w Gdańsku

1 komentarz

  • Link do komentarza Tomek Ogrodowski środa, 01 stycznia 2014 00:03 napisane przez Tomek Ogrodowski

    Zdemokratyzowany luksus?
    Czy to to samo co luksusowa demokracja ?

Skomentuj

Reklama

Komentarze

  • kasandra Jestem laikiem w tym temacie ale mieszkam nad morzem i lubie zbierac bursztyn i tak nazbieralam przez 40 lat ponad kilogram i zalany mam wodą przez te wszystkie lata i… Skomentowane przez kasandra
    To się nigdy nie skończy… - rozmowa z prof. Barbarą Kosmowską-Ceranowicz
  • Jar-Jan Witam. Moja przygoda z bursztynem i biżuterią zaczęła się 25 lat temu, idąc od pracowni do pracowni nabywałem doświadczenia i umiejętności z czasem fascynacja tym zawodem przeobraziła się w coś… Skomentowane przez Jar-Jan
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Sławomir Fijałkowski ...a jaką ofertę zatrudnienia mają dla absolwentów wzornictwa (nie tylko gdańskiej ASP) bursztyniarze? chętnie przekażę potencjalnie zainteresowanym (poproszę tylko o poważne oferty - konkurencyjne wobec architektury, projektowania gier komputerowych, produktu,… Skomentowane przez Sławomir Fijałkowski
    Niczego nie planowałem – rozmowa z Wojciechem Kalandykiem
  • Henryk trzy razy pracodawcy mi nie zapłacili 5000 w plecy za wykonaną pracę , zwalniali z dnia na dzień jak nie mieli zamówień , za 20 letnie doświadczenie śmieszne wynagrodzenie .… Skomentowane przez Henryk
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Trzezbor Piekutowski Mnie interesuje jedna rzecz: Dlaczego, ježeli istnieja arhiwalne zdjecia na ktorych nawet w internetowej formie mozna rozpoznać kształty poszczegolnych kawalkow bursztynow w panelach, nie zrobiono tego wiernie? W kopi nie… Skomentowane przez Trzezbor Piekutowski
    Rekonstrukcja zaginionej Komnaty