piątek, 17 października 2014 12:18

Nie żyje Heidrun Mohr-Mayer

Napisała 
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Heidrun Mohr-Mayer z Bursztynowym Jajem Faberge w 1997 r. Heidrun Mohr-Mayer z Bursztynowym Jajem Faberge w 1997 r. Fot. MTG SA

We wtorek 14 października w Baden-Baden po długiej chorobie zmarła w wieku lat 73 Heidrun Mohr-Mayer. To ona wraz z mężem Herbertem z okazji 1000-lecia Gdańska podarowała miastu Bursztynowe Jajo Faberge, które stało się jednym z jego symboli.

Heidrun Mohr-Mayer urodziła się w Gdańsku w 1941 r. Jej związki z tym miastem ożyły na nowo po 1997 r., kiedy z okazji 1000-lecia Gdańska podarowała Milenijne Jajo Faberge wykonane z 18-karatowego złota, z symbolami Gdańska: bursztynem pośrodku, lwami i błękitną emalią w kolorze morza (obecnie jest ono eksponowane w Muzeum Bursztynu). Potem przez wiele lat odwiedzała Międzynarodowe Targi Bursztynu, Biżuterii i Kamieni Jubilerskich Amberif, wielokrotnie przyjeżdżała do Gdańska również prywatnie. Była inicjatorką i współzałożycielką Stowarzyszenia Güntera Grassa.

Wspólnie z mężem, Herbertem Mayerem, prowadziła firmę jubilerską Victor Mayer, która od lat 70. wytwarzała biżuterię i przedmioty ozdobne sygnowane nazwiskiem słynnego carskiego jubilera Carla Faberge.

„Pożegnaliśmy kobietę i matkę, która miała wielkie i pełne miłości serce, i łączyła w sobie rzadko spotykane cechy, takie jak piękno, inteligencja, poczucie humoru i zapał” – tak napisała rodzina w liście pożegnalnym.

Kto ją znał osobiście, ten wie, że była Nadzwyczajnie Wyjątkowym Człowiekiem.

Anna Sado

Dziennikarz branżowy specjalizujący się w tematyce jubilerskiej. Od 2007 roku współtworzy Bursztynowy Portal amber.com.pl.

Email Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Skomentuj

Reklama

Komentarze

  • kasandra Jestem laikiem w tym temacie ale mieszkam nad morzem i lubie zbierac bursztyn i tak nazbieralam przez 40 lat ponad kilogram i zalany mam wodą przez te wszystkie lata i… Skomentowane przez kasandra
    To się nigdy nie skończy… - rozmowa z prof. Barbarą Kosmowską-Ceranowicz
  • Jar-Jan Witam. Moja przygoda z bursztynem i biżuterią zaczęła się 25 lat temu, idąc od pracowni do pracowni nabywałem doświadczenia i umiejętności z czasem fascynacja tym zawodem przeobraziła się w coś… Skomentowane przez Jar-Jan
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Sławomir Fijałkowski ...a jaką ofertę zatrudnienia mają dla absolwentów wzornictwa (nie tylko gdańskiej ASP) bursztyniarze? chętnie przekażę potencjalnie zainteresowanym (poproszę tylko o poważne oferty - konkurencyjne wobec architektury, projektowania gier komputerowych, produktu,… Skomentowane przez Sławomir Fijałkowski
    Niczego nie planowałem – rozmowa z Wojciechem Kalandykiem
  • Henryk trzy razy pracodawcy mi nie zapłacili 5000 w plecy za wykonaną pracę , zwalniali z dnia na dzień jak nie mieli zamówień , za 20 letnie doświadczenie śmieszne wynagrodzenie .… Skomentowane przez Henryk
    Wykwalifikowani bursztynnicy pilnie poszukiwani
  • Trzezbor Piekutowski Mnie interesuje jedna rzecz: Dlaczego, ježeli istnieja arhiwalne zdjecia na ktorych nawet w internetowej formie mozna rozpoznać kształty poszczegolnych kawalkow bursztynow w panelach, nie zrobiono tego wiernie? W kopi nie… Skomentowane przez Trzezbor Piekutowski
    Rekonstrukcja zaginionej Komnaty