wtorek, 17 września 2013 16:14

To był wyjątkowy bursztynowy wieczór…

Napisała 
Ewa Rachoń w imieniu branży bursztynniczej dziękuje Tomaszowi Mikołajczykowi za jego wkład w promocję bursztynu - Muzeum Bursztynu Ewa Rachoń w imieniu branży bursztynniczej dziękuje Tomaszowi Mikołajczykowi za jego wkład w promocję bursztynu - Muzeum Bursztynu

Piątek 13 września zapisał się bursztynowymi zgłoskami w historii Krakowa. Na uroczystość  otwarcia Muzeum Bursztynu zjechali z całej Polski znamienici goście –miłośnicy bursztynu, by wspólnie świętować to niecodzienne wydarzenie.

Muzeum Bursztynu w Krakowie, które działa już od połowy lipca, właśnie doczekało się oficjalnego otwarcia. Taki termin został świadomie wybrany jako… przynoszący pomyślność przedsięwzięciu. Tę zapewnia podobno również tłuczone szkło – ten dźwięk słychać było kilkakrotnie przy zgodnych komentarzach: To na szczęście! Wierzmy więc, że słowo ciałem się stanie. Amen.

Tego wieczora we wnętrzach Muzeum Bursztynu bawiła się ponad setka gości przybyłych z całej Polski – zarówno branżowych, jak i niebranżowych. Silna „bursztynowa” reprezentacja dotarła do stolicy Małopolski z Pomorza – tradycyjnej kolebki polskiego bursztynnictwa, ale i Warszawa nie zawiodła: ani pod względem liczebności, ani też prominentności swoich wysłanników. Wśród nich dominowali producenci i projektanci wyrobów bursztynowych, choć nie brakowało również osób niezwiązanych z tym kamieniem zawodowo, tylko emocjonalnie. O tym, że jest to spotkanie miłośników bursztynu o wyrafinowanych gustach, świadczyły też ozdoby kobiecych dekoltów, przegubów i dłoni. Nawet panowie stanęli na wysokości zadania, kryjąc w rękawach marynarek zdobione bursztynem spinki do mankietów czy też w kieszeniach niewielkich rozmiarów bryłki emanujące dobrą energią. Znakiem rozpoznawczym stały się bursztynowe donaty, wiązane na przegubach dłoni każdego gościa już przy wejściu do tej czarodziejskiej Bursztynowej Krainy.

Czyżby te donaty miały być sposobem na zapewnienie pozytywnej energii i dobrych nastrojów na imprezie? Te były wprost proporcjonalne do masy bursztynu zdobiącego gości i zgromadzonego w gablotach muzealnych i galeryjnych! Świętowano się na sposób krakowski, warszawski i gdański  - ze szczególnym uwzględnieniem tego ostatniego…

Takim gdańsko-krakowskim akcentem był także pokaz mody, który uświetnił spotkanie. Zostały na nim bowiem zaprezentowane dwie kolekcje biżuterii i mody autorstwa projektantek z Pomorza: Amber Wedding Danuty Burczik-Kruczkowskiej i Joanny Weyna oraz Sevgilim Danki Czapnik i Iriny Panichevej, które miały swoją premierę w czasie Gali Mody i Bursztynu Amberif w marcu br. Kraków na tym pokazie reprezentowała jesienno-zimowa kolekcja Deni Cler i biżuteria wyselekcjonowana z  oferty Galerii Boruni. Na wybiegu dominowały nowoczesne interpretacje tradycyjnych bursztynowych korali  łączonych ze złotymi elementami zdobniczymi, pokaźnych rozmiarów ażurowe oprawy srebrne zdobione bursztynem i kamieniami kolorowymi oraz eleganckie i ponadczasowe łączenia srebra z bursztynem. Po tym pokazie nikt już nie będzie miał wątpliwości, że bursztyn bałtycki w rękach kreatywnych twórców to nieograniczone możliwości zdobnicze.

Niespodzianką wieczoru była Jej Eminencja Ambasador Bursztynu Kayah, która ku niekłamanemu zaskoczeniu publiczności – niczym deus ex machina – pojawiła się na wybiegu przed finałem pokazu, strojna w przepiękny naszyjnik z ciemnych zmatowionych bursztynów autorstwa Danuty Burczik-Kruczkowskiej i bransoletę z bursztynem specjalnie dla niej i specjalnie na ten wieczór zaprojektowaną i wykonaną przez Aleksandra Gliwińskiego. Urzekły ją nie tylko bursztynowe ozdoby, ale i bursztynowa atmosfera spotkania – mamy więc pewność, że doświadczenia wieczoru nie tylko wzbogacą wiedzę Jej Eminencji na temat tego – w wyrafinowany sposób łączącego ludzi – kamienia, ale też ułatwią wypełnianie zadań związanych z tą honorową funkcją.

Zespołowi Muzeum Bursztynu zadanie promowania złota Bałtyku ułatwią z całą pewnością wszelkie życzenia powodzenia w realizowaniu tego niecodziennego przedsięwzięcia, jak również deklaracje i dowody wsparcia, takie jak choćby dary i depozyty  przekazane do tworzonej kolekcji własnej. Wśród nich szczególny wymiar ma bransoleta zdobiona bursztynem autorstwa nieżyjącej już i związanej z Krakowem Maryny Lewickiej-Wali, z prywatnej kolekcji Ewy Rachoń, dyrektora targów Amberif i Ambermart.

Anna Sado

Dziennikarz branżowy specjalizujący się w tematyce jubilerskiej. Od 2007 roku współtworzy Bursztynowy Portal amber.com.pl.

Email Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Skomentuj