|
|
|||||||
Sytuacja polskiego bursztynnictwa na rynku w roku 2007Wiesław Gierłowski
Wbrew wcześniejszym prognozom o rynkowej ofensywie atrakcyjnych żywic kopalnych z różnych części świata bursztyn bałtycki, czyli sukcynit, pozostaje nadal jedynym rodzajem bursztynu liczącym się na rynku globalnym. Podstawowe czynniki ekonomiczne
Wydobycie użytecznych żywic kopalnych w roku 2006
Jak widać z danych liczbowych prawie cały użyteczny bursztyn pochodzi z Federacji Rosyjskiej (Obwód Kaliningradzki) i Ukrainy. Odpowiednio w roku 2000 - 95,5%, a w roku 2006 - 90%. Wydobycie rosyjskie z kopalń na Sambii, które przed dziesięciu laty zbliżało się do granicy 1.000 ton rocznie, gwałtownie spada. Przed trzema laty było to 230 ton, przed dwoma 178 ton, a w zeszłym roku tylko 132 tony. Zaopatrzenie naszych warsztatów przetwórczych ratuje wydobycie nielegalne w Rosji i na Ukrainie, którego urobek trafia do Polski wprost z Ukrainy lub, najczęściej za pośrednictwem litewskim, z Rosji. Zbiór na polskich plażach, wyławianie z morza, znaleziska w strefie nagromadzeń polodowcowych (w tym na hałdach z nadkładu w kopalniach węgla brunatnego) i uzysk z realizacji koncesji na wypłukiwanie bursztynu spod osadów delty Wisły (11 koncesji w nieznacznym stopniu wykorzystywanych) pokrywa niecałe 10% potrzeb polskiego przetwórstwa. Zapewne niewiele zmieni się udział własnego, polskiego surowca przez udostępnienie dla celów wypłukiwania bursztynu kilkunastu niewielkich działek na terenach komunalnych miasta Gdańska - zarządzenie w tej sprawie podpisał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz 7 lipca 2007 r. Obszar ten był już penetrowany legalnie w 1972 roku i przez wiele następnych lat po kryjomu. Trudno więc spodziewać się rewelacyjnych wyników. Podjęcie legalnej eksploatacji nagromadzeń bursztynu w delcie Wisły i to na terenie największego skupiska wytwórni wyrobów bursztynowych ma jednak bardzo ważne znaczenie symboliczne i będzie atutem w osłabianiu monopolistycznej pozycji rosyjskich kopalń na Sambii. Dominujące na rynku wyrobów bursztynowych wytwórnie polskie i litewskie są więc i pozostaną w najbliższych latach zdane na przywóz surowca z Rosji i Ukrainy. A tymczasem wydobycie w tych krajach wciąż maleje, choć złoża są ogromne i nieźle już udokumentowane geologicznie. Przeszkodą są zawiłości prawne w dostępie do złóż, zaostrzenie rygorów ochrony środowiska, a nade wszystko trudności z organizacją procesu wydobywczego w sposób uniemożliwiający rozkradanie urobku. Ten ostatni czynnik powoduje powstawanie strat w działalności wydobywczej, nawet przy najlepszych warunkach naturalnych (bogate i płytkie złoża). Polskie firmy nieźle poradziły sobie z deficytem bursztynu, przechodząc na produkcję biżuterii srebrnej coraz skromniej dekorowanej kamieniami bursztynowymi. Jeszcze przed dziesięciu laty udział wagowy kamieni w całej masie wyrobów oscylował pomiędzy 13 a 18%. W roku 2007 zmniejszył się do ok. 10%. Objętościowo i wizualnie daje to równy udział metalu i bursztynu, bowiem srebro ma dziesięciokrotnie większy ciężar właściwy. Na szczęście srebra nam nie brakuje, na rynku zaopatrzeniowym jest coraz większy wybór półfabrykatów o zróżnicowanych właściwościach. Korzystnym zjawiskiem jest odnotowane ostatnio ustabilizowanie się jego cen, bowiem udział srebra w kosztach wytwarzania jest znacznie większy niż udział kamieni bursztynowych. W ciągu 7 ostatnich lat nakłady na srebro - liczone w procentach ceny zbytu wyrobów seryjnych - wzrosły z 30 do 36%. Mimo oszczędności na wadze kamieni bursztynowych ich koszt także się podniósł z 5 do 9% ceny zbytu. Łącznie więc mamy do czynienia ze wzrostem kosztów materiałów podstawowych o 10% w strukturze ceny zbytu. Nie spowodowało to jednak spadku rentowności lecz jej wzrost, bowiem ceny zbytu wyrobów gotowych wzrosły w tym czasie jeszcze bardziej - o ok. 20%. Dla większych firm duże znaczenie miało wprowadzenie liniowego podatku od dochodu w wysokości 19%, stwarzające możliwość powiększenia zysku netto do kilkunastu procent. W efekcie ożywiło się inwestowanie w nowe obiekty produkcyjne, urządzenia i placówki handlowe. Włączenie Polski we wspólny rynek Unii Europejskiej zwiększyło znacznie sprzedaż do naszych sąsiadów, usprawniło procedury dokumentacji i zmniejszyło koszty transportu. Ze względów społecznych niepokojącym zjawiskiem jest spadek zatrudnienia w bursztynnictwie, w szczególności wywoływany upadkiem małych, rodzinnych firm, nastawionych na tradycyjny asortyment naszyjników bursztynowych. Nie wywołuje to zmniejszenia kwoty podaży wyrobów wskutek zastępowania ich biżuterią. W efekcie osiągamy wyraźny wzrost wydajności pracy, a rosnące w większych firmach płace nie zagrażają konkurencyjności polskiej oferty eksportowej. Polska dominacja na międzynarodowym rynku wyrobów bursztynowych
Powyższa tabela pomija zjawisko reeksportu, w którym specjalizują się firmy duńskie i chińskie. Ten problem wymaga osobnego rozpoznania. Dane liczbowe sygnalizują dynamikę przetwórstwa bursztynu na Litwie i zdolność tamtejszych firm do szybkiego pozyskiwania odbiorców, szczególnie w Unii Europejskiej. Litewska oferta charakteryzuje się znacznie większym niż polska udziałem tradycyjnych wyrobów czysto bursztynowych. Świadczy to o umiejętności sprawniejszego niż w Polsce pozyskiwania dostaw surowca z kaliningradzkiego kombinatu, uwarunkowanej zapewne latami kooperacji we wspólnej przynależności do Związku Radzieckiego. Rynek krajowy w Polsce Na polski rynek wewnętrzny docierają wyroby litewskie i rosyjskie, nie zawsze legalną drogą. Na przykład niesygnowane figurki zwierzęce, nieraz kosztowne z racji znacznej masy, muszą budzić zastrzeżenia. Pod względem podaży okazałych dzieł sztuki dekoracyjnej z bursztynu Polska wyraźnie ustępuje ofercie rosyjskiej w Petersburgu i Moskwie - jest to zjawisko dość przykre, szczególnie dla Gdańska, słynącego z tradycji w tej właśnie dziedzinie. powrót do strony: raporty z rynków bursztynu
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||