|
|
|||||||
Bursztynowa Komnata w carskich pałacach Wiesław Gierłowski
Bursztynowa Komnata pozostaje w dziedzinie bursztynnictwa najsłynniejszym dziełem sztuki wszechczasów, choć od sierpnia 1944 roku, kiedy na zamku królewieckim zapakowano ją w szczelne skrzynie, a następnie wywieziono w nieznane miejsce, nikt z żyjących dziś ludzi nie miał możliwości jej oglądać. Z racji wieku i długotrwałej współpracy z zespołem rosyjskich specjalistów rekonstruujących wystrój komnaty w Carskim Siole miałem możność spotykać się z ostatnim kuratorem Bursztynowej Komnaty Anatolem Kuczumowem. Pełnił on tę funkcję jeszcze od czasów carskich (od roku 1916) aż do wkroczenia Niemców w dniu 17 września 1941 r., czyli przez 25 lat. Mimo codziennego kontaktu z niezwykłym dziełem nie tylko nie straciło ono w jego oczach nic ze swej siły oddziaływania, lecz przeciwnie: przepełniło go fascynacją i umiłowaniem najdrobniejszych detali wielkiej kompozycji. Zapewne część tej fascynacji udzieliła się i mnie. Przedstawiając to dzieło w tekście pisanym skrótowo i z racji niewielu źródeł ikonograficznych skąpo ilustrowanym, nie mam szans na przekazanie całego uroku Komnaty i z konieczności operować muszę dość sucho przedstawionymi faktami.
Przybycie daru z BerlinaOsnową finalnej kompozycji stały się elementy wystroju bursztynowego gabinetu króla Prus Fryderyka I w tak zwanym Pałacu Miejskim w Berlinie (patrz: Bursztynowy gabinet króla Fryderyka I) podarowane carowi Piotrowi I. Ich powierzchnia wynosiła łącznie 71,7 m 2 , stanowiąc 83,4% z całej, mierzącej 86,12 m 2 bursztynowej dekoracji ścian w przyszłej Komnacie.Ogromna większość tych elementów ( 68,5 m 2 ) została wykonana w Berlinie według projektu gdańszczanina Andreasa Schlütera przez mistrzów bursztynników także wywodzących się z Gdańska (Gottfrieda Wolframa, Gottfrieda Turaua i Ernsta Schachta). Pozostałą część stanowiły wcześniejsze 3 ramy do luster ( 3,2 m 2 ) Po otrzymaniu daru car pojechał w dalszą podróż do Paryża i dlatego po przywiezieniu do Petersburga przesyłkę kontrolował kompan cara z lat młodzieńczych, aktualny generał-gubernator, książę Aleksander Mienszykow. W raporcie z dnia 5 lipca 1717 r. doniósł carowi przebywającemu w Paryżu: "Gabinet bursztynowy podarowany Waszej Wysokości przez króla pruskiego przejrzałem i zdecydowałem pozostawić w skrzyniach, w których go przywieziono. (...) Jest w nim niewiele, a właściwie zupełnie mało uszkodzeń. Niektóre malutkie kawałeczki powypadały, ale można je przykleić, a te co zaginęły, można uzupełnić. To naprawdę niezwykłe dzieło, jakiego w całym świecie nie spotkałem". Dekoracja gabinetu nie była jednak całkowicie ukończona wskutek nagłego przerwania prac po śmierci króla Fryderyka I. Brakowało na przykład części pilastrów do połączenia wielkich panneaux, a także gzymsu zamykającego całość. Na miejscu w Petersburgu nie było natomiast bursztynu ani mistrzów zdolnych do uzupełnienia braków. Dlatego też zawartość skrzyń, w tym piękne i wielkie jak żagle płyciny (370 x 188 cm ) w liczbie 8 sztuk, musiały w nich pozostać nieeksponowane przez długie lata. Do końca swego życia Piotr I nie podjął decyzji o sposobie wykorzystania uzyskanego skarbu. Nie zajmowała się nim także żona Piotra, Katarzyna I, panująca w latach 1725-1727, i syn Piotr II zasiadający na carskim tronie w latach 1727-1730. Dopiero po objęciu władzy imperatorskiej przez córkę Piotra I, carycę Elżbietę I, podjęto pierwsze próby wykorzystania bursztynowego skarbu w kolejnych rezydencjach carskich w rozbudowywanej stolicy nad Newą.
Bursztynowa aranżacja w petersburskim Pałacu ZimowymPraktyczne wykorzystanie bursztynowych tablic do stałej aranżacji pomieszczeń zaczyna się w roku 1743. Już 3 stycznia tego roku caryca poleca przenieść je do nowowzniesionego Pałacu Zimowego (trzeciego) autorstwa Francesco B. Rastrellego. W tym momencie pojawia się także drugi włoski mistrz, również przez wiele lat towarzyszący dalszym przekształceniom bursztynowego gabinetu w Bursztynową Komnatę: był to Aleksander Martelli, konserwator zabytków i sztukator, stale pracujący w Petersburgu dla dworu carskiego. Rozpoznał on i w znacznym stopniu opanował techniki obróbki bursztynu, zasady montażu większych konstrukcji bursztynowych i opracował receptury spoiw żywiczno-woskowych, podobnych do stosowanych przez mistrzów gdańskich. Dzięki temu trwale przykleił odpadłe detale, a nawet uzupełnił część małych fragmentów. W umowie zawartej 11 lutego 1743 r. Martelli zobowiązał się ponadto do zmontowania całego wystroju we wskazanej komnacie Pałacu Zimowego. Zadziwia niska kwota honorarium za całość prac - 600 rubli.Projekt aranżacji opracował późniejszy autor Bursztynowej Komnaty Francesco Bartolomeo Rastrelli. Brakujące do powiązania dekoracji pilastry - według pomysłu Schlütera czysto bursztynowe z grawerunkami i reliefem - ze względu na brak wykonawców Rastrelli musiał zastąpić zwierciadlanymi w złoconych, snycerskich obramieniach. Projekt w tej kwestii przedstawił samej carycy Elżbiecie i uzyskał jej własnoręczny podpis. W praktyce okazało się, że żadna z rosyjskich hut szkła nie zdołała wykonać zwierciadeł dobrej jakości i w znacznych wymiarach, odpowiadających wysokości dekoracji ( 370 cm ). Nie od razu udało się znaleźć producenta zagranicznego; po nieudanych próbach w Niemczech i Anglii zamówienie wykonała w końcu firma francuska wskazana przez snycerza, Francuza Michela, który wykonywał do nich ramy. Nastąpiło to w grudniu 1745 r., tj. po prawie trzech latach od rozpoczęcia prac w Pałacu Zimowym. Nieco wcześniej Elżbieta I otrzymała wspaniały dar od króla Prus Fryderyka II, także warunkujący skompletowanie wystroju. Była to czwarta bursztynowa rama przewidziana projektem Schlütera, lecz wcześniej niewykonana. Ramę przygotowywano w tajemnicy przed władczynią, chcąc sprawić jej przyjemną niespodziankę. Królewieccy mistrzowie odrzucili nadesłany z Petersburga projekt i wykonali ramę w nowym stylu rokokowym, według projektu Antona Reicha. Wykonawcami byli mistrzowie z Królewca: Johann Berngard, Friedrich Welpendorf i Jacob Sur. W przeciwieństwie do trzech ram wcześniejszych o tematyce biblijnej w obiekcie z Królewca przedstawiona była sława i potęga militarna Rosji: pod cesarską koroną rozmieszczono panoplia skomponowane z mieczy, halabard, strzelb, armat i beczek prochu. Od tego czasu Bursztynowy Gabinet w Pałacu Zimowym, oficjalnej siedzibie władców Rosji, spełniał funkcje reprezentacyjne. Ostatnią delegacją, którą w nim gościła, była grupa dyplomatów polsko-saskich pod przewodnictwem hrabiego Funka. Wizyta miała miejsce w dniu 8 stycznia 1755 r. Kilka miesięcy później (w sierpniu 1755) gabinet rozebrano i na polecenie carycy Elżbiety przeniesiono (dosłownie na plecach kompanii żołnierzy) do Carskiego Sioła na odległość 25 km.
Bursztynowa Komnata w Carskim SioleCarskie Sioło było jedną z satelitarnych, wobec stołecznego Sankt Petersburga, rezydencji carskiej rodziny Romanowów. Ten wielki zespół pałacowo-parkowy zaczęto budować wkrótce po przeniesieniu stolicy imperium rosyjskiego nad Newę z równym rozmachem jak budowle stołeczne. Wśród wielu obiektów Carskiego Sioła (pałaców, dworków, chińskiej wioski, tureckiej łaźni i innych egzotycznych aranżacji) Wielki Pałac Letni carów wyróżniał się skalą i funkcją.Elżbieta I, wciąż niezadowolona z projektów tego pałacu, zwolniła kolejno kilku architektów, aż u progu lat 50. XVIII wieku zadania tego podjął się Rastrelii. Był on także autorem aranżacji wnętrz pałacu, w tym Bursztynowej Komnaty zlokalizowanej w amfiladzie na reprezentacyjnym I piętrze, blisko największej w ówczesnej Rosji sali balowej. Komnata w Carskim Siole była znacznie większa niż gabinety w Berlinie i Petersburgu. W rzucie poziomym był to kwadrat o boku 10 metrów , a wysokość kondygnacji 7,8 metra równała się trzem dzisiejszym pomieszczeniom mieszkalnym. Jak łatwo wyliczyć, całkowita powierzchnia ścian tej komnaty wynosiła 312 m 2 , a Rastrelli do jej dekoracji dysponował elementami bursztynowej kompozycji mierzącymi 74 m 2 (łącznie z czwartą ramą z Królewca), czyli zaledwie 23,7% ogółu powierzchni. Mimo tej dysproporcji zdołał stworzyć wrażenie dominacji bursztynu we wnętrzu komnaty. Osiągnął to dzięki kilku zdecydowanym zabiegom kompozycyjnym: - na filarach ściany zewnętrznej, przeprutej od posadzki do plafonu trzema wielkimi oknami, rozmieścił zwierciadła odbijające bursztynową dekorację wnętrza; - fragmenty ścian bocznych w ciągu drzwi amfiladowych ozdobił bogatymi, złoconymi kompozycjami snycerskimi; - układ ośmiu wielkich płycin w środkowej strefie ścian rozsunął podwojonymi zwierciadlanymi pilastrami; - nad strefą bursztynową, złożoną z metrowego cokołu i 370 cm głównych panneaux, dodał mocno wyładowany gzyms ze złoconego profilu drewnianego i ustawił na nim ażurową dekorację snycerską z płaskorzeźb i rzeźb figuralnych pokrytą złotem płatkowym; - za dekoracją snycerską, celowo rozmieszczoną bardzo wysoko ( 5 metrów od posadzki) i częściowo, dla widza patrzącego z dołu, przesłaniającą górną część ścian, wykonano malowaną olejno na płótnie imitację mozaiki bursztynowej. Autorem 30-metrowego pasa malarskiego o szerokości 270 cm i obiegającego 3 ściany komnaty był Iwan Bielskij; - nad wszystkimi drzwiami Rastrelli dodał imponujące supraporty wykonane w technice głębokiego reliefu ze złoceniem płatkowym - dawało to wrażenie naturalnego podwyższenia otworów drzwiowych, a nie niedostatku bursztynów; - bazy lustrzanych pilastrów w cokole, do których brak było płycin bursztynowych, ozdobiono dekoracją malarską imitującą bursztyny.
Wiosną roku 1756 caryca Elżbieta mogła już podziwiać Bursztynową Komnatę w całym pięknie i przepychu, jakimi obdarzył ją talent Rastrellego. Wiele szczegółów wymagało jednak dopracowania, a nawet wymiany na autentyczne prace bursztynowe zamiast ich malarskiej iluzji. |