Niezłe wyniki na skromnym Ambermarcie

Trzydniowe 8. Międzynarodowe Targi Bursztynu Ambermart, choć dostępne dla szerokiej publiczności, nie wzbudziły zbyt dużego zainteresowania ani władz, ani mediów. Spełniły one jednak swoje podstawowe zadanie – przyciągnęły kupców zagranicznych do centrum światowego przetwórstwa bursztynu.

Wprawdzie cały szereg największych polskich wytwórni – jak choćby Amber-Art. Gutowski, VNS czy ART. 7 z Gdańska – mając dostateczny portfel zamówień, na tych targach nie wystąpiło, ale pilnie obserwowało frekwencję klientów z dalekiego świata i zainteresowanie asortymentem wyrobów i preferencje wzornicze rodzimej publiczności. Wystawcy uzyskali na ogół zadowalające ich zamówienia, przeważnie eksportowe. Przybyli bowiem kupcy może nienajliczniejsi, ale z różnych stron świata, w sumie z 37 krajów. Na ogół po niedrogie wyroby standardowe. W większej części po wyroby czysto bursztynowe – naszyjniki, wisiory, bransoletki, lecz także po drobną biżuterię srebrną z bursztynem.
Pod względem liczby stoisk mieliśmy do czynienia z trzecią częścią Amberifu, ale też z małą przewagą ilościową nad wileńskim Amber Tripem. Stoisk firm wytwórczych i handlowych było 149, a ponadto 21 stanowisk autorskich artystów pracujących w bursztynie. Uzupełniały je stanowiska muzealne, naukowe, medialne i laboratorium bursztynu, niezbędne szczególnie dla nowych importerów polskich i litewskich wyrobów.
Firm litewskich było podobnie jak na ostatnim Amberifie 12; najbardziej okazale i poprawnie zorganizowane było stoisko firmy Amber by Mazukna z Kowna, stałego wystawcy wszystkich edycji bursztynowych targów w Gdańsku (wiosennych i jesiennych) od pięciu lat. Firma ta konsekwentnie kieruje swoją ofertę tylko do nabywców hurtowych i, w przeciwieństwie do innych firm litewskich, nie była dotknięta nadzorem naszego fiskusa – dyskretnym lecz w tym roku nieustannym.
Najtrudniejszym wyzwaniem stojącym przed organizatorami targów i organizacjami branżowymi było i pozostaje eliminowanie namiastek bursztynu i podawanie wyrobów z prasowanych okruchów bursztynowych jako bursztynu naturalnego. Po rozpoczęciu kooperacji większych firm litewskich i polskich z przetwórniami chińskimi w dziedzinie przerobu powierzonego drobnego bursztynu na różnorodne półfabrykaty (na przykład duże kuliste paciory do naszyjników) i wyroby gotowe (figurki zwierząt i różańce mahometańskie) metodami dotąd w Polsce nieznanymi, wzrosło znaczenie kontroli ze strony ekspertów i sprawnej pracy laboratorium. Musimy za wszelką cenę utrzymać prestiż targów gdańskich jako miejsca zakupów wyrobów bursztynowych o zapewnionej jakości i autentyczności.

Foto: Krzysztof Szewczyk
2007-09-12