plzh-CNenetdelvltnorues
Poławianie bursztynu na Wyspie Sobieszewskiej

W ramach „Mariackiej pod Gwiazdami” w Galerii Jackiewicz zostaną zaprezentowane między innymi fotografie Ewy Magnuckiej, pokazujące poławiaczy bursztynu z Sobieszewskiej Wyspy. Ich dopełnieniem będzie ekspozycja bursztynu znalezionego w ostatnich latach w Sobieszewie przez Piotra Błońskiego.

Ewa Magnucka, polonistka w Zespole Szkół Samochodowych w Gdańsku, od kilku lat amatorsko zajmuje się poławianiem bursztynu, łącząc tę pasję z inną, a mianowicie z fotografią. W okresie jesienno-zimowym stara się być na sobieszewskiej plaży po każdym sztormie. Wyjazdy do Sobieszewa, poza zaspokojeniem bursztynniczo-fotograficznej pasji, są także doskonałą okazją do poznania wielu niezwykłych ludzi, dla których poławianie bursztynu jest sposobem na życie. Kilka lat temu zaczęła spisywać opowiadane przez nich historie, z nadzieją, że być może uda się je kiedyś opublikować.

Miłość do bursztynu Ewa Magnucka stara się przekazać także swoim uczniom. Dwa lata temu Zespół Szkół Samochodowych, jako jedyna średnia szkoła zawodowa, wziął udział w konkursie „Szkoła na bursztynowym szlaku” – i otrzymał wyróżnienie. Rok później udział w tymże konkursie zakończył się uzyskaniem zaszczytnego tytułu, o czym w dużej mierze zadecydowały wykonane przez uczniów bursztynowe samochody.

Obecnie współpracuje z gdańskim Gimnazjum nr 7, które przystąpiło do trzeciej, tym razem już międzynarodowej edycji konkursu „Szkoła na bursztynowym szlaku”. W ramach tej współpracy udało się zorganizować dla grupy czternastolatków wyprawę do Mikoszewa, w czasie której gimnazjaliści zdobyli „pierwsze szlify” w bursztyniarskim fachu.

Eksponaty drugiej, równoległej wystawy to bryłki bursztynu wyłowione z Bałtyku przez Piotra Błońskiego. Pan Piotr już w latach 50. razem z rodzicami i sześciorgiem rodzeństwa wyruszał o świcie na sobieszewską plażę, aby zbierać wyrzucony po sztormie na brzeg węgiel oraz bursztyn. Dzisiaj trudno uwierzyć, ale wtedy zdarzało się, iż bursztynowe bryłki trafiały do pieca jako opał, gdyż paliły się równie dobrze jak czarny kruszec.

W stosunku do bursztynu Piotr Błoński wciąż pozostaje romantykiem. Dla niego każdy znaleziony kawałek to znak minionych wieków; to magia, którą czuje, choć nie potrafi jej nazwać. Lubi dotykać lekko chropowatych powierzchni wyłowionych przez siebie jantarowych bryłek, bo jak sam mówi: „To takie dobre, ciepłe kamienie”.

Zdjęcia Ewy Magnuckiej oraz kawałki bursztynu wyłowione z morza przez Piotra Błońskiego to dowód na to, że warto wybrać się kiedyś po sztormie na Sobieszewską Wyspę. I choć może nie od razu Bałtyk sypnie swym złotem, to z pewnością będzie to niezapomniana przygoda.

Mariacka pod Gwiazdami: Galeria Jackiewicz, ul. Mariacka 51, godz. 17-22