plzh-CNenetdelvltnorues
Tegoroczny lipiec będzie nie lada gratką dla wszystkich zainteresowanych poławianiem bursztynu. 1 lipca w Muzeum Bursztynu w Gdańsku odbędzie się wernisaż wystawy „Poławiacze Bursztynu”, w trzy dni później rozpoczną się eliminacje do X Mistrzostw Świata w Poławianiu Bursztynu, których finał będzie miał miejsce 11-13 lipca.

Na wystawę „Poławiacze Bursztynu” składają się fotografie i film, prezentujące poławianie bursztynu na Mierzei Wiślanej autorstwa Eryka Popkiewicza oraz cykl obrazów Pauliny Binek „Brzegi Morza”, do których inspirację znana gdańska projektantka biżuterii z bursztynem czerpała z wędrówek po dzikich plażach Bursztynowego Wybrzeża. Wystawie towarzyszyć będą także stroje nurka oraz poławiacza bursztynu, poławiany bursztyn a także multimedialna prezentacja dawnych metod poławiania i współczesnych metod hydraulicznego wydobycia bursztynu, które sfotografowane zostały na oddanych w dzierżawę gdańskich terenach dzielnic Stogi i Przeróbka.

Bursztyn kojarzy się niezmiennie z plażą, morzem, brzegiem Bałtyku. Tymczasem Bałtyk w porównaniu z samym bursztynem bałtyckim, który ma około 40 mln lat, jest bardzo młody. Powstał dopiero po ostatnim, trzecim zlodowaceniu, ok. 10.000 lat temu. Bursztyn, zwłaszcza podczas sztormów jesiennych i zimowych, jest wypłukiwany przez fale morskie z osadów zarówno pierwotnych – trzeciorzędowych, ale i młodszych – czwartorzędowych będących wynikiem zlodowacenia. Obecnie zbiera się na plażach ok. 4 ton rocznie, głównie przez wyspecjalizowanych poławiaczy i zbieraczy bursztynu. Często dziedziczą swoją wiedzę, umiejętności i narzędzia z ojca na syna. W Mikoszewie, Sobieszowie, Jantarze i innych miejscowościach Mierzei Wiślanej poławia się bursztyn w podobny sposób, jak robiono to setki czy tysiące lat temu (mówi się, że historia poławiania bursztynu ma 5.000 lat). Dawne Bursztynowe Wybrzeże ciągnie się od okolic Słupska, przez Zatokę Gdańską, Mierzeje Wiślaną i Kurońską aż po brzegi Zatoki Ryskiej. Już w XVI w. Maciej Kromer pisał o brodzących w morzu ludziach z sieciami, wyławiających bursztyn. Również na XVI-wiecznych mapach Olausa Magnusa, K. Henneberga i późniejszych wydawnictwach P. J. Hartmanna, M. Ch. Hartknocha obrazowo, w postaci beczułek z bursztynem i zbieraczy z kaszorkami, zaznaczono miejsca nad Bałtykiem, gdzie można znaleźć najwięcej bursztynu. Historia poławiania bursztynu w dawnych wiekach i obecnie pojawi się na wystawie w postaci prezentacji.

Fotografie Eryka Popkiewicza


Wystawa fotografii Eryka Popkiewicz, z zawodu archeologa specjalizującego się w dawnych sposobach obróbki bursztynu i miłośnika Żuław, pokazuje współczesnych poławiaczy bursztynu z Mierzei Wiślanej. Na pięknych, nastrojowych zdjęciach widać malownicze postacie zbierające bursztyn w trudnych warunkach zimy, wiatrów, przed wschodem słońca. Na wystawie znajdą się stroje dawnych poławiaczy, nurka, narzędzia pracy w postaci kaszorków oraz wszystko to, co towarzyszy bursztynowi podczas jego wędrówki z dna morza: przede wszystkim morsztyn, wodorosty, patyki przeszlifowane przez fale morskie. Będzie można zobaczyć, jak wygląda bursztyn wyłowiony z morza, z naturalnym szlifem, często pokryty szkieletami pąkli i mszywiołów.

Obrazy Pauliny Binek

Dopełnieniem tematu poławiania bursztynu będą niezwykłe obrazy Pauliny Binek, jednej z najbardziej uznanych gdańskich artystek tworzących biżuterię z bursztynem. Cykl „Brzegi morza” to obrazy „malowane” bursztynem, piaskiem i wyrzuconymi przez morze patykami. Powstały jako nowe, artystyczne doświadczenie zainspirowane wędrówkami po dzikich plażach na Mierzei Wiślanej oraz opowieściami zaczerpniętymi z mitologii krajów nadbałtyckich. W tych pracach zauważalne są też elementy współczesności – głównie śmieci, które morze nam zwraca.




Na podstawie materiałów MHMG. Fot. Eryk Popkiewicz / Paulina Binek