plzh-CNenetdelvltnorues
Pierścionki Aliny Filimoniuk-Pileckiej

Bursztynowych wyrobów na tegorocznym Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku jest wprawdzie mniej niż w latach poprzednich, ale wśród nich więcej jest rękodzieła i wyrobów artystycznych. Jak kupować, aby potem nie żałować?

Od pewnego czasu organizatorzy Jarmarku stawiają na rękodzieło i to zdaje się przynosić widoczne efekty: na uliczkach gdańskiej starówki wzorem dawnych tradycji królują rzemieślnicy oferujący dzieła swoich rąk, w tym również biżuterię i wyroby artystyczne. „Dla mnie to możliwość nawiązania bezpośredniego kontaktu z odbiorcami mojej biżuterii, zupełnie innego rodzaju niż np. na targach branżowych. Dzięki temu poznaję preferencje klienta ostatecznego, a więc tego, który decyduje o moim sukcesie komercyjnym” – wyjaśnia Alina Filimoniuk-Pilecka, absolwentka gdańskiej ASP, która po raz pierwszy pojawiła się na Jarmarku z ofertą handlową.

 Jej projekty stanowią połączenie tradycyjnych metod jubilerskich i nowoczesnego designu, więc mogłoby się wydawać, że jarmark nie jest najlepszym miejscem dla prezentacji tego typu biżuterii. Ale to tylko pozory. „Zainteresowanie moją biżuterią jest dość duże, zwłaszcza ze strony zagranicznych klientów, którzy nie ukrywają zaskoczenia tego typu projektami w takim miejscu – bursztyn kojarzył im się do tej pory z nieśmiertelnymi koralami” – mówi projektantka.

„Nieśmiertelnych korali” też nie brakuje, choć stoisk z tradycyjną biżuterią jest w porównaniu z ubiegłymi latami widocznie mniej. „Ze względu na wysokie i stale rosnące ceny surowca biżuteria z bursztynem przestała być tanią pamiątką z nad morza, a drogą turyści mniej chętnie kupują, zwłaszcza na jarmarku” – wyjaśnia Ewa Rachoń, szefowa branżowych targów bursztynu Amberif i Ambermart w Gdańsku. Jedną z przyczyn mniejszego zainteresowania bursztynem jest także obawa o autentyczność bursztynu. „Bursztyn, jak każdy cenny i pożądany kamień, bywa podrabiany. Ale to nie powód, by rezygnować z zakupu, zwłaszcza jeśli coś nam wpadnie w oko” – przekonuje Michał Kosior, wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników. Radzi unikać tzw. okazji i wybierać sprzedawców należących do organizacji branżowych. „Dobrze by było, gdybyśmy przygotowali się do  takich zakupów: poczytali na ten temat, by ‘sprawdzić’ potem wiedzę sprzedawcy. Kupujmy też w firmach, które odnajdziemy potem na rynku, jeśli konieczna będzie reklamacja” – radzi Michał Kosior.

Na tych, którzy nie zdecydują się na (bursztynowe) zakupy, czeka wiele innych atrakcji, które z powodzeniem zaspokoją potrzeby wszystkich zmysłów. Organizator zadbał bowiem nie tylko o bogatą ofertę handlową, ale i ciekawy program imprez towarzyszących.

Jarmark Dominikański
27.07 – 18.08, Gdańsk